
| Śp. Matka Maria Janina Wizor Siostra Szkolna de Notre Dame |
|
| Wpisany przez KWPŻZZ |
|
Śp. Matka Maria Janina Wizor Siostra Szkolna de Notre Dame 1915-2010 w dniu 3 listopada 2010 r. w Bielsku-Białej zmarła w 96 roku życia, a w 76 roku ślubów zakonnych. Matka Janina przez długie lata, szczególnie gdy była przełożoną prowincjalną (1958-1974), była zaangażowana z wielkim oddaniem i miłością w prace dla byłego Wydziału Spraw Zakonnych oraz w działalność międzyzakonną jako członkini Komisji przy Konsulcie: Komisji Maryjnej, Komisji Powołań, Komisji Episkopatu Polski ds. Powołań Duchownych. Przez 12 lat była członkinią Konsulty. Jako delegatka uczestniczyła w Międzynarodowym Kongresie Mariologicznym w Saragosie (1979) oraz w Międzynarodowym Kongresie Powołań Duchownych w Rzymie (1981). Pogrzeb Matki odbył się w Bielsku-Białej 8 listopada o godz. 11.00, w katedrze. Siostra Maria Janina (Elfryda Małgorzata Wizor) urodziła się 24 sierpnia 1915 r. w Gliwicach. Rodzicami byli ojciec Jan Wizor urzędnik kolejowy i Berta z domu Słodczyk. W swoim życiorysie (Matka Janina) wspomina, iż początkowe lata jej życia były trudne pod względem politycznym i materialnym, przeżywała je w okresie kończącej się już I wojny światowej. Ojciec był Powstańcem śląskim, więc po Plebiscycie i utworzeniu nowych granic Państwa Polskiego cała rodzina przeniosła się na teren Polski – do Katowic. Tu Elfryda ukończyła 8 klas Szkoły Wydziałowej. W 1930 r. zgłosiła się do kandydatury Sióstr Szkolnych de Notre Dame w Bielsku Białej. Do roku 1935 uczęszczała do Gimnazjum Sióstr Bożej Miłości w Białej Krakowskiej i zdała egzamin dojrzałości. Dnia 20 lipca 1935 r. rozpoczęła we Lwowie nowicjat. Otrzymała imię Maria Janina. Dnia 21 lipca 1936 r. złożyła pierwsze śluby zakonne we Lwowie. W latach 1936 – 1940 na uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie studiowała kierunek filologii klasycznej. Ze względu na wybuch II wojny światowej zakończyła je zdobyciem absolutorium. Równocześnie uczyła w szkole języka francuskiego. Wybuch II wojny światowej zastał Matkę Janinę we Lwowie. Przeżyła zajęcie Lwowa przez wojska nieprzyjaciela oraz wypędzenie sióstr z domu prowincjalnego na ul. Ochronek. W 1941 r. otrzymała przeniesienie do Bielska Białej. Tu (do roku 1950) prowadziła mały internat – stancję dla dziewcząt, jako jego prefekta. Bielsko było wspólnotą międzynarodową – były tu siostry prowincji śląskiej, czeskiej i polskiej. W czasie okupacji dom był pozbawiony szkół, kontaktu z dziećmi i młodzieżą, środków do życia. Siostry - odcięte od domu prowincjalnego we Lwowie doświadczały udręk głodu. Ze strony okupanta szczególnie siostry Polki przeżywały trudny okres, a jednak dzięki inicjatywie kilku sióstr Niemek i Polek, także m.in. Matki Janiny dom stał się pomostem między siostrami pozostałymi na Kresach Wschodnich, a domem prowincjalnym we Wrocławiu i domem Generalnym w Monachium. Atmosfera siostrzana panująca miedzy siostrami różnych narodowości, które właśnie ze sobą walczyły – była godna podziwu. Lata przeżyte wtedy właśnie w Bielsku, pozostawiły w Matce Janinie ślad i wielką zdolność łączenia różnorodności. Ta cecha charakteryzowała Matkę przez dalsze lata jej życia… Po II wojnie światowej – wspólnota była już mniejsza - trudna była sytuacja diecezji katowickiej pod reżimem komunistycznym. Matka wspomina o tym w swoim życiorysie… także wtedy pomagała prześladowanym kapłanom i pośredniczyła w załatwianiu licznych trudnych spraw. Taka postawa to inny rys Matki osobowości – otwartość, by nieść pomoc także z narażeniem siebie. W latach 1950 – 1958 r. była przełożoną wspólnoty sióstr domu bielskiego. Wspólnota była nadal międzynarodowa. Powoli siostry włączały się w pracę katechetyczną, pracę wśród młodzieży – i jednocześnie były otwarte na konkretną pomoc Kościołowi Lokalnemu. Ten okres Matka Janina wspomina, jako czas trudnych i niebezpiecznych zmagań z władzami komunistycznymi. Trwała pośród nich mężna... W 1958 r. Matka została mianowana Przełożoną Prowincjalną Polskiej Prowincji i zamieszkała w Opolu. Ten urząd pełniła do roku 1974. W tym okresie uczestniczyła w 5 Kapitułach Generalnych Zgromadzenia. A w okresie między Kapitułami bardzo sumiennie wprowadzała w życie sióstr ich postanowienia. Zorganizowała grupę świeckich Pań tzw. Córki Maryi, które pragnęły współdziałać ze Zgromadzeniem w duchu naszego charyzmatu. Prowadziła je od strony duchowej i wprowadzała w duchowość Zgromadzenia. W tym okresie obok duchowego przewodzenia prowincji, Matka udzielała się w pracy między-zakonnej. I tak była: Członkinią Konsulty Wyższych Przełożonych ŻZZ przez 12 lat, Przewodniczącą Komisji Maryjnej Zgromadzeń Żeńskich przez ok. 25 lat, Przewodniczącą Komisji Powołań przez 16 lat, Członkinią Komisji Episkopatu ds. Powołań przez 27 lat. Była delegatką na Międzynarodowym Kongresie Mariologicznym w Saragossie (1979), na Międzynarodowym Kongresie Powołań w Rzymie (1981). Matka przemawiała też niejednokrotnie w czasie Konferencji Wyższych Przełożonych Zgromadzeń Zakonnych. W tych latach rozpoczęło swoją działalność dzieło pomocy polskim studentom i naukowcom w Wiedniu zw. *Janineum*, przy PAX CHRISTI prowadzone przez uczennicę Matki Janiny panią Lonny Glaser, dzieło zatwierdzone przez kard. Franciszka Königa. Matka Janina niosła i tu wielką pomoc zawsze otwarta wobec potrzebujących pomocy – nie tylko materialnej. Nadto Matka Janina służyła tłumaczeniem w Rosenkranzsühnekreuzzug w Wiedniu – i zdobywała tym samym wsparcie materialne dla ok. 30 ubogich rodzin. Współpracowała przez wiele lat w Jasnogórskim oraz w Niepokalanowskim Ośrodku Powołań i włączała w to dzieło siostry prowincji. W 1974 r. po ukończeniu kadencji Przełożonej Prowincjalnej Matka Janina wróciła do Bielska Białej, gdzie w latach 1977 – 1983 pełniła raz jeszcze funkcję przełożonej domu. W tym czasie redagowała miesięcznik polskiej prowincji *Nasza Rodzina*, dalej współdziałała w pracy między-zakonnej, wiele tłumaczyła i nade wszystko organizowała pomoc materialną dla ubogich. Jej ulubionym miejscem w każdej wolnej chwili była kaplica – trwanie przed Najświętszym Sakramentem. Była z natury człowiekiem przyjaznym – lubiła rozmawiać z ludźmi – lubiła dzielić się dobrem i była też dobrym słuchaczem zasłyszanego dobra… Matka kochała ubogich i dla nich zdobywała środki materialne, im pomagała, dla nich często miała czas. W 1998 r. otrzymała od Prezydenta Miasta Bielsko-Biała honorowe obywatelstwo tego miasta *jako wyraz uznania dla wielorakich starań i prac podejmowanych na rzecz wielu osób i środowisk*. W 2004 r. otrzymała od Rady Miasta Bielska-Białej Dyplom Zasłużonej głównie *za zaangażowanie na rzecz ubogich i potrzebujących, zwłaszcza w okresie stanu wojennego w Polsce oraz w następnych latach*. ******** Jako członkini Zgromadzenia Sióstr Szkolnych de Notre Dame, zwłaszcza jako pełniąca liczne obowiązki przełożeńskie, Matce Janinie leżało na sercu duchowe dobro Zgromadzenia i jego rozwój. Nie szczędziła sił dla dobra sióstr, odwiedzała domy prowincji, rozmawiała, pisała, organizowała i prowadziła liczne spotkania dla różnych grup sióstr. Dbała o wielokierunkowe dokształcanie sióstr – co w okresie ograniczeń komunistycznych było wielkim i swoistym wyzwaniem. Jeszcze na kilka dni przed śmiercią – ledwie dosłyszalnym głosem – pytała, czy wstąpiły do Zgromadzenia nowe kandydatki. Niemal do końca swego długiego życia, dopóki tylko mogła się poruszać, nie opuszczała codziennej Mszy św. i innych wspólnych spotkań modlitewnych. Odwiedzanie Jezusa w ciągu dnia było jej największą radością. Ostatnie lata życia Matka Janina spędzała już raczej w domu. Powoli ograniczała swoje działanie, tłumaczenia, pisanie - na rzecz modlitwy i adoracji. Zawsze zainteresowana i twórcza, gdy chodziło o sprawy prowincji, Zgromadzenia, Kościoła, Ojczyzny. Z dużą determinacją wracała do Domu Ojca - ostatnio bardzo już tęskniła. Zmarła spokojnie dnia 3 listopada 2010 o g. 19.40. Niech odpoczywa w pokoju Pana! |
Inne
Biuletyny Konferencji

