logo

[.:] - ROZEZNAWANIE DUCHOWE JAKO SZUKANIE WOLI BOŻEJ DLA WSPÓLNOTY I OSÓB POJEDYNCZYCH 109. Zebranie Plenarne Konferencji; Warszawa, 5 maja 2004 Drukuj
Wpisany przez Bartlewicz Ks. Jan SI   
wtorek, 10 lutego 2009 19:35
ROZEZNAWANIE DUCHOWE JAKO SZUKANIE WOLI BOŻEJ DLA WSPÓLNOTY I OSÓB POJEDYNCZYCH
Ks. Jan Bartlewicz SI
Chcąc mówić o rozeznawaniu duchowym jako szukaniu woli Bożej, czy to dla wspólnoty, czy poszczególnej osoby, musimy najpierw odpowiedzieć na pytanie, czym jest samo rozeznawanie. Dla wytłumaczenia tego zagadnienia wybrałem drogę Pisma św., a konkretnie teksty z listów św. Pawła.


I. Rozeznanie osobiste w Listach św. Pawła

Skomentujemy cztery teksty:


  1. Chrześcijanin człowiekiem rozeznania (Rz 12, 2)
    Apostoł Paweł napisał do chrześcijan Rzymu: Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża; co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.
    Według św. Pawła, jak wskazuje ten tekst:

    • wszyscy chrześcijanie są w stanie rozeznawać wolę Bożą i ważne jest, aby chrześcijanin pełnił wolę Bożą;

    • treścią rozeznawania jest wola Boża (co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe), znaczenie woli Bożej (cfr. teleios = maturo, adulto);

    • rozeznać - oznacza rozróżnić i zaangażować się praktycznie w czynienie tego, co jest dobre i doskonałe;

    • warunki rozeznania: opierać się urokowi świata, a pozwolić przemieniać się działalności Ducha Świętego; warunki negatywne (nie bierzcie wzoru z tego świata...) i pozytywne (przemieniajcie się...).


    Zakładając przemianę chrzcielną, która odnawia wierzącego aż do głębi, rozeznanie chrześcijańskie jest poszukiwaniem woli Bożej, aby wypełniać ją w każdym momencie według własnych konkretnych uwarunkowań (Therrien, p. 148).

  2. Warunek rozeznania: miłość nieustannie wzrastająca (Flp 1, 9- 11)
    A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze, abyście byli czyści bez zarzutu na dzień Chrystusa, napełnieni plonem sprawiedliwości, nabytym przez Jezus Chrystusa ku chwale i czci Boga.
    Tekst najbardziej bogaty w treść w Nowym Testamencie. Mówi w nim Apostoł o prawdziwym rozeznaniu, to jest o poznaniu wartości moralnych w ich konkretności, jako o pewnej naturalności; zauważyć warunki: miłość nieustannie wzrastająca, miłość, która sprawia poznanie.
    Wzrost miłości: w poznaniu <-> intelekt } dla prawdziwego rozeznania
    w odczuwaniu <-> serce } dla prawdziwego rozeznania

  3. Warunki rozeznania (Ef 5, 8- 20, szczególnie 15- 20)Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie tamtych. O tym bowiem, co u nich się dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi: "Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus". Baczcie więc pilnie, jak postępujecie: nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe. Nie bądźcie przeto nierozsądni, lecz usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana. A nie upijajcie się winem, bo to jest przyczyną rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem, przemawiając do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach. Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa.
    Aby rozeznać wolę Bożą, św. Paweł podaje trzy warunki:
    a) rozmyślać nad naszym życiem; jeśli nie żyjemy Ewangelią, nie zrozumiemy woli Bożej;
    b) napełnić się Duchem (upić się Duchem Świętym): działać jakby ponad rozumem;
    c) być radosnym, pomagać sobie wzajemnie i radośnie; kiedy się jest smutnym, nie można podejmować decyzji ani odnośnie do siebie samego, ani odnośnie do drugich...

  4. Konieczna dojrzałość w rozeznawaniu (Hbr 5, 11- 14)Wiele mamy o Nim mówić, a trudne to jest do wyjaśnienia, ponieważ ociężali jesteście w słuchaniu. Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu. Każdy, który pije mleko, nieświadom jest nauki sprawiedliwości, ponieważ jest niemowlęciem. Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła.Rozeznanie jest przywilejem dorosłych. Być dorosłym, dojrzałym w wierze, w miłości, w nadziei. Być dojrzałymi pod wpływem Ducha Świętego.

    Święta Kongregacja Obrzędów w ostatniej Instrukcji o nowym sposobie udzielania sakramentu pokuty daje tę przepiękną definicję rozeznania: Rozeznanie duchów jest bowiem wewnętrznym poznaniem działania Bożego w sercach ludzkich, darem Ducha Świętego i owocem miłości.

    Poznanie wewnętrzne przenika podmiot <-> działanie Boże; poznanie wewnętrzne przenika podmiot <-> w nasze serce. Wszystko dzięki łasce Ducha Świętego: Duch Święty pomnaża w nas miłość, która uzdalnia do poznania woli Bożej. Rozeznanie jest właściwe ludziom dojrzałym i dokonuje się przy pomocy rozumienia i odczuwania w Duchu Świętym tego, co "dobre i co złe". To osiąga się przy pomocy "serii wyborów". Rozeznanie jest jednocześnie aktem jednym i złożonym, ludzkim i boskim, osobistym i eklezjalnym, "w sytuacji", kiedy jest się włączonym w jedyny plan zbawczy, ukierunkowany na chwałę Boga i na budowanie braci, dokonany w czasie, ale przynależący od tej chwili do sądu eschatologicznego (p. 292).

    Można by zakończyć tę część opisem, który podaje Obrzęd pokuty (n. 10): Rozeznanie duchów jest bowiem wewnętrznym poznaniem działania Bożego w sercach ludzkich, darem Ducha Świętego i owocem miłości (cfr. Flp 1, 9-11).




Rady dla osoby rozeznającej:

  • Poszukiwać woli Bożej: to jest podstawowe kryterium naszych decyzji, ponad różnymi zależnościami socjologicznymi, ekonomicznymi, opiniami publicznymi, tradycją itd. Jednak nie jako "tajemnica", którą powinniśmy odkryć, ale jako nasza odpowiedzialność przyjęta pogodnie.

  • Modlić się: to nie oznacza, aby tylko prosić o światło, siłę itd., ale przede wszystkim trzeba słuchać i przyjmować słowo Boże i reagować na nie z całego serca (wiara, nadzieja, miłość).

  • Być odpowiedzialnym i prowizorycznym w swoich osądach: łączyć z powagą swoje opinie (nie szukać i wypowiadać prostych sensacji, nie uprawiać naśladownictwa) i być zdolnym do ich zmiany w konfrontacji z innymi.

  • Stawać się wrażliwym na prawdę: zdolność słuchania, rozumienia innych punktów widzenia i rozumne integrowanie ich ze swoją własną wizją spraw.

  • Szukać dróg jedności: nawet jeśli nie powinienem się obawiać szczególności moich szczerych opinii, powinienem ukierunkowywać się na poszukiwanie punktów teoretycznie zbieżnych i działania praktycznego, bez zrywania jedności.

  • Być pokornym i cierpliwym w poszukiwaniu prawdy: nie można jej znaleźć w jednym momencie, to wymaga czasu, poświęcenia, ciemności. Nasza droga prowadzi przez pustynię.

  • Mieć nadzieję na odpowiedź Boga, pozostając czuwającym odnośnie do ewolucji swoich idei i uczuć, ponieważ Bóg mówi do nas poprzez światła wewnętrzne.



II. Rozeznanie wspólnotowe

W świetle tego, co powiedzieliśmy wyżej, możemy wytłumaczyć warunki i proces rozeznania wspólnotowego, konfrontując się z nauczaniem św. Pawła na temat zebrań chrześcijańskich (1 Kor, zwłaszcza rozdz. 11-14).

Rozdział 11: zebranie chrześcijańskie

Według św. Pawła przyczyna bezowocności zebrań chrześcijańskich tkwi w podziałach: w takim środowisku niemożliwa jest celebracja uczty Pańskiej. Panuje w nich egoizm, który całkowicie się przeciwstawia Eucharystii (pamiątce śmierci Jezusa dla innych), stąd rodzi się konieczność rozeznania (dokimazein) dla nawrócenia.

Rozdział 12: charyzmaty

Trzeba podkreślić, że jest tylko jeden duch we wszystkich członkach wspólnoty (w. 4-5, 7), chociaż dary są różne u różnych (w. 8-10). Różnorodność zależna jest od wolnej dyspozycji Ducha Świętego (w. 11, 28-30) i od warunków każdego: dary wszystkie są ukierunkowane ku wspólnemu dobru (w. 7-20), aby uzupełniały się wzajemnie (w. 12-21); członkowie słabsi zasługują na większą uwagę (w. 22-26).

Rozdział 13: miłość

Mówi się o darze najważniejszym, jeśli chodzi o powodzenie zebrań chrześcijańskich, także w relacji z innymi darami wyżej wymienionymi. Zauważyć należy, że chodzi o miłość braterską, która jest inspirowana przez Ducha Świętego w naszych sercach (Rz 5, 5; cfr. opis ww. 4-7).

Rozdział 14: dar języków i prorokowania

Te dwa charyzmaty mają szczególne znaczenie w rozeznaniu: dar języków, ponieważ jest zasadniczo sposobem modlitwy afektywnej (Suennens) i nie mniej użytecznym w komunikacji z innymi ludźmi, a więc nie mniej użytecznym w zgromadzeniu, w którym dokonuje się rozeznanie. Natomiast proroctwo, często spotykane w Nowym Testamencie jako upominanie (1 Kor 14, 3) i świadectwo Boga (Lumen gentium, 12), może być użyteczne pod warunkiem, że wszystko czyni się w porządku i że komunikacja staje się wzajemna (ww. 26-33).

Zakończenie

Te rozważania na temat charakteru zgromadzenia chrześcijańskiego dotyczą w sposób szczególny wspólnot rozeznających. Możemy zakończyć następująco:


  1. Rozeznanie wspólnotowe można określić przez zastosowanie formuły już cytowanej z obrzędu pokutnego: Rozeznanie duchów jest bowiem wewnętrznym poznaniem działania Bożego w sercach ludzkich, darem Ducha Świętego i owocem miłości (cfr. Flp. 1, 9-11).

  2. Albo też można dać następujący opis: każdy sposób poszukiwania i znajdowania razem woli Bożej w duchu ewangelicznym, to znaczy: w prawdzie, w wolności, z odpowiedzialnością i miłością:

    • w prawdzie: poszukiwanie tego, co dobre, tego, co z Boga;

    • w wolności - uczestnicy są rzeczywiście wolni, nie uwarunkowani tak zewnętrznie (od manipulacji, układów, polityki, od wypływów zewnętrznych), jak i wewnętrznie (od naszych lęków, obaw, wątpliwości, uprzedzeń, niepokojów);

    • odpowiedzialność: świadomi swojej roli, tzn. że jest się "dorosłym", "dojrzałym";

    • miłość: działać z miłością (przebaczyć sobie wzajemnie, zaakceptować innych itd.); miłość umożliwia prawdę i wolność.




Rady dla przełożonej wspólnoty, która rozeznaje:


  • Dopomagać, aby wspólnota stała się dojrzała: zdolna rozeznawać (aby żyła w prawdzie, wolności, odpowiedzialności i w miłości).

  • Aprobować i informować szczerze na temat przedmiotu rozeznawania: bez tego nie będzie poznania woli Bożej.

  • Być jak jeden z wielu w czasie procesu: jednak w tym samym czasie uwzględniać wszystkie problemy.

  • Być świadkiem jedności wspólnoty: w całości organizmu.

  • Zapewnić obserwatora dla grupy: jeśli nie może rozwiązać tego zadania.

  • Dać świadectwo: że proces odbywa się pod tchnieniem Ducha Świętego.

  • Przyjąć na siebie odpowiedzialność: że w podjęciu decyzji przebiega wszystko według Konstytucji własnego Instytutu.




III. Problem wypełnienia woli Bożej - posłuszeństwa

Dlaczego jestem posłuszny człowiekowi-przełożonej?

Aby na to pytanie opowiedzieć, trzeba jasno uświadomić sobie, że istota życia chrześcijańskiego, zakonnego, leży w tym, że chcemy zjednoczenia z Ojcem. Chcemy utworzyć z Bogiem wspólnotę.

Na jakiej drodze do tego zjednoczenia doszedł Jezus? Na drodze posłuszeństwa: Ja co się Ojcu podoba, zawsze czynię... Ojciec nie zostawił mnie samego i ja jestem zawsze z Ojcem, bo czynię to, co się Ojcu mojemu podoba. Zjednoczenie z wolą Ojca będzie dla mnie tym samym, co posłuszeństwo.

Dlaczego jestem posłuszna przełożonej? Bo widzę w niej współsiostrę, która jest na usługach Stwórcy, która jest na służbie mojej jedności z Ojcem i mojej jedności ze współsiostrami, wszystkimi wierzącymi, z wszystkimi ludźmi... Jestem posłuszna przełożonej dlatego, że ona jest posłuszna Bogu. Jeżeli ja łączę się z wolą przełożonej, to łączę się z wolą Boga. Oczywiście, jest tu duże niebezpieczeństwo, że może wejść element czysto ludzki, kiedy przełożona kieruje się tylko względami czysto ludzkimi, przesłankami w wymiarze doczesnym czy własnymi upodobaniami, ale to nie powinno przekreślać naszego posłuszeństwa i nie możemy zapominać, że posłuszeństwo jest także ofiarą.

Jakiej woli Bożej powinna być posłuszna przełożona?

Przełożona jest także zobowiązana poszukiwać woli Bożej. Najpierw ma jej szukać w Ewangelii - zasadniczej regule naszego chrześcijańskiego życia, następnie w Regułach i Dyrektoriach zakonnych, dalej w konkretnej sytuacji życia i w osobie, której wolę Bożą objawia. Przełożona, poszukując woli Bożej, ma obowiązek uwzględnić także takie czy inne cechy pozytywne lub negatywne, dane osobowościowe jednostki, którą kieruje. Ma obowiązek tak nią kierować, aby ona rozwijała się zgodnie z wolą Bożą.

By jednak to mogło się spełnić, potrzeba, aby przełożona miała znajomość poszczególnych współsióstr, i stąd ważność spotykania się z nimi i rozmowy. Tu jest także uzasadnienie wizytacji poszczególnych wspólnot i zalecenie spotkania się z każdą ze współsióstr.

W sytuacjach konfliktowych posłuszeństwo staje się krzyżem, jest bowiem w nim zawarta także ofiara, a nierzadko staje się próbą wiary i zaufania do Boga, który ma prawo stworzenie doświadczać.

Posłuszeństwo wspólnocie zakonnej

Często mówi się o posłuszeństwie przełożonym, a mało mówi się o posłuszeństwie wspólnocie zakonnej. Jednostka ma obowiązek, na mocy złożonego ślubu, dostosować rytm swojego życia do wymagań, jakie stawia życie wspólnotowe. Wspólnota jako taka ma też obowiązek szukania woli Bożej i jako całość jej realizowania. Nie tylko przełożona ma obowiązek szukać tego, co się Bogu podoba, ale każda siostra przynależąca do wspólnoty, i to nie według własnego upodobania, ale solidarnie z przełożonymi i innymi współsiostrami, tak co do całości życia i działania, jak i co do poszczególnych jednostek.

Kult woli Bożej w życiu zakonnym

Często oskarża się życie zakonne o kult posłuszeństwa. Mówi się także o odbieraniu wolności człowiekowi, o infantylizmie, o niedojrzałości w życiu... Tymczasem w życiu zakonnym jest kult woli Bożej. Osoby zakonne przede wszystkim chcą szukać i znaleźć wolę Bożą w takim uporządkowaniu swego życia, żeby służyło dla dobra i zbawienia duszy (CD 1). Posłuszeństwo w życiu zakonnym jest po to, aby najpełniej złączyć się z wolą Bożą.

Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że wola Boża objawia się także w wydarzeniach, które dokonują się poza domem, poza wspólnotą, że posłuszeństwo niesie ze sobą obumieranie, bo razem z Chrystusem zostaliśmy przybici do krzyża.
 

© 2001-2012 Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych * webmaster * XHTML and CSS.