logo

[.:] - Założyciele zgromadzeń o sprawowaniu władzy przełożeńskiej - święty Zygmunt Gorazdowski - 113 ZEBRANIE PLENARNE KWPŻZZ Drukuj
Wpisany przez M. Leticja, CSSJ   
wtorek, 10 lutego 2009 22:57
M. Leticja Niemczura, CSSJ

ŚWIĘTY ZYGMUNT GORAZDOWSKI

Koncepcję władzy czy posługi przełożeńskiej według św. Zygmunta Gorazdowskiego można określić na podstawie opracowanych przez niego katechizmów, podręcznika do wychowania pt. Zasady i przepisy dobrego wychowania, konferencji i odczytów przez niego wygłoszonych oraz innych pism, a przede wszystkim na podstawie świadectwa życia tego wielkiego Świętego.

Krótką moją refleksję na ten temat zawrę w pięciu punktach, istotnych w sprawowaniu władzy przełożeńskiej.

1. Autorytet a służba

Św. Zygmunt podkreślał często autorytet Kościoła, kapłanów i sprawujących władzę. Dawał też rady, jak budować i zachować autorytet: Jedna nierozważna pobłażliwość pociąga za sobą liczne upory, krnąbrność, nieraz toczy się przez długi czas ukryta walka między nieposłuszeństwem... a nadwyrężonym autorytetem (Zasady, 104). Im więcej autorytetu się posiada, tym więcej dobrego skutku z napominania (Zasady). Dalej pisze: ...gdy przełożeni działają z surowością regulaminu i grożą karami, a mniej dbają o obudzenie religijnych uczuć, wtedy i posłuszeństwo będzie przymusowe, powierzchowne i do czasu (Zasady, 242).

Św. Zygmunt wskazywał, iż autorytet buduje się przez autentyzm życia, zgodność czynu ze słowem głoszonym, przez szacunek dla drugiego człowieka, ale nigdy spoufalanie się czy koleżeńskość. Autorytet, według niego, to nie styl dominowania czy wymuszanie respektu, to przede wszystkim służba bliźniemu. Pisał, iż: Wobec Pana Boga jest rzeczą chwalebniejszą i więcej zasługującą służyć aniżeli być obsługiwanym (Niezapominajki, 6).

Mając autorytet Założyciela i władzę nad Zgromadzeniem, św. Zygmunt w swym liście zwracał się do sióstr: Dzieci kochane! ... Otóż czuję konieczną potrzebę serca nazwać Was tą nazwą dzieci ... warto dla Was nie tylko przez jakiś czas pracować, ale i całe życie dla Was poświęcić - bo i cóż mógłbym ważniejszego spełnić na świecie, jak to, abym za łaską Bożą starał się o zabezpieczenie Was i Waszego Zgromadzenia i rozszerzenie się Jego ku chwale Pana Boga, a ku pożytkowi cierpiącej ludzkości (Ika 1895).

Ten wydźwięk ojcostwa i poświęcenia mówi sam za siebie! Chodzi o troskę, mierzoną większą chwałą Bożą i ulgą dla cierpiących. Słowami i czynami swoimi przekonywał, że autorytet przejawia się w służbie innym, w dostrzeganiu w drugim człowieku wartości i jego godności. Autorytet według św. Zygmunta wypływa z miłości i taki służebny model sprawowania władzy nam przekazał. Pisał: prawdziwa miłość okazuje się w poświęceniu i ofierze i nie ma tam miłości, gdzie nie ma poświęcenia i ofiary... A jeśli mamy miłość ku bliźniemu, okaże się ona przez współczucie i pomoc (Zasady, 141). Cały swój autorytet kapłański i założycielski oparł na Chrystusowym prawie miłości: Po tym poznają, żeście uczniami moimi, jeśli jedni ku drugim miłość mieć będziecie (J 13, 34-35). Uczył szacunku dla autorytetów, pisząc: bądź uległy i posłuszny przełożonym i wszystkim, którzy mają prawo żądać od ciebie posłuszeństwa, bo takie jest rozporządzenie Boskie, aby każdy był poddany swej władzy... (Rady, 6).

U Świętego widzimy pokorę i uległość swemu przełożonemu - metropolicie lwowskiemu. W związku z problemem utworzenia szkoły katolickiej pisze: czuję wielki ucisk duszy, bo ze wszystkich stron albo prześladowanie, groźby, albo szyderstwa mnie spotykają ... i Ekscelencja ma do mnie żal, jak się dowiedziałem, a na który zdaje mi się nie zasłużyłem. Przyjmuję jednak naganę jako podwładny i całuję rękę Ekscelencji ze czcią należną (list do Arcybiskupa).

Ojciec Święty Jan Paweł II 20 grudnia 1999 roku promulgował dekret o heroiczności życia i cnót ks. Zygmunta. W dekrecie tym czytamy: Życie Sługi Bożego było ustawiczną służbą miłości, spełnianą z wielką dobrocią i łagodnością, w duchu ofiary i ze stałością woli, w mężnym przezwyciężaniu słabości zdrowia... Z nadprzyrodzoną roztropnością wybierał właściwe drogi dla swego uświęcenia, w apostolskiej działalności i w kierowaniu swymi dziełami.

2. Posługa słuchania

Św. Zygmunt zachęcał przede wszystkim do słuchania tego, co Bóg mówi: Jeśli człowiek słucha tego, co Duch radzi, to słucha Pana Boga. Tylko ci ludzie podobają się Bogu, którzy zawsze są Duchowi posłuszni tak, że ich duch zawsze panuje nad ciałem i kieruje nim jak jeździec koniem (Zasady, 186). Następnie zachęcał do wyrabiania w sobie umiejętności słuchania innych. W Zasadach dobrego wychowania czytamy takie zdanie: Najlepiej wiele słuchać, a mało mówić. Mów więc mało, a rozważnie - za to rozmawiaj wiele z Panem Bogiem (Zasady). Posługa słuchania uwidocznia się u Świętego w ogromnej trosce o drugiego człowieka. Każde nowe dzieło zaczynało się od słuchania potrzebujących, rozeznawania, poszukiwania rozwiązań. Przez umiejętność słuchania tworzył wokół siebie atmosferę bezpieczeństwa, zaufania i wzajemnej akceptacji. Wskazywał, iż słuchanie jest służbą, czynną pomocą, bardzo ważną metodą w relacjach interpersonalnych. Do młodzieży pisał: Kto za młodu umie słuchać, umie na starość rozkazywać...Gdy ci się wydaje zaś jakiś rozkaz przykry, to pomyśl sobie - chociaż mnie nikt zmusić do tego nie może, uczynię to z miłości ku Panu Bogu (Rady, 6).

3. Relacje interpersonalne

Relacje interpersonalne - to jego odniesienia do bliźnich różnych kategorii społecznych, ludzi różnych wyznań. Nauczał on, że: Godność natury ludzkiej wymaga, aby człowiek tak samego siebie, jak i bliźnich swoich szanował, miał dla nich pewne względy, zachował pewne formy grzecznościowe powszechnie przyjęte... (Zasady, 202).

W każdym człowieku widział on Oblicze Chrystusa, budował mosty między światem ludzi ubogich, potrzebujących, a światem ludzi bogatych. W serdecznych, pełnych pokory odniesieniach do ludzi umiał znaleźć drogę do każdego człowieka i zachęcić do czynienia dobra. Kiedy np. przyszedł do niego człowiek i prosił o wsparcie finansowe, ks. Zygmunt dał mu tyle, ile posiadał. Ów człowiek rzucił otrzymaną jałmużnę. Wówczas św. Zygmunt go przeprosił, tłumacząc, że dziś naprawdę nie ma nic więcej.

W cieniu jego ojcowskiego ramienia znaleźli przyjaźń zarówno ubodzy studenci, matki samotnie wychowujące dzieci, bezrobotni, chorzy, bezdomni, jak i ci, którzy swą posługą i wsparciem finansowym gotowi byli nieść pomoc potrzebującym.

Jego braterskie odniesienia pomagały mu nawiązać serdeczne relacje z każdym człowiekiem. Ideą jego życia było pozyskiwanie serc dla Boga poprzez obronę ich ludzkiej godności i wyrabianie w nich umiejętności dzielenia się z innymi. Wspaniałe interakcje osobowe prowadziły do budowania jedności i współodpowiedzialności.

Wiele pism świadczy o długoletniej wielkiej życzliwości abpa Bilczewskiego do ks. Gorazdowskiego i o ich harmonijnej współpracy na polu duszpasterskim i charytatywnym. O relacjach przełożony - podwładny świadkowie pisali, iż: św. Zygmunt był posłuszny, pokorny i uległy woli przełożonych, im zawsze przedstawiał swe duszpasterskie plany, prosząc o aprobatę i błogosławieństwo. Nie wszystkie jego inicjatywy spotykały się z uznaniem i zrozumieniem, zawsze jednak poddawał się decyzjom władz kościelnych, mimo że było to dla niego krzyżujące. Świadczy o tym choćby zakończenie listu do arcybiskupa: ...nie mogłem tego wszystkiego wypowiedzieć Ekscelencji osobiście, bo mnie te rozmowy kosztują wiele cierpień fizycznych i moralnych... Łączę wyrazy głębokiego szacunku i wiernego posłuszeństwa, jako władzy od Boga mi danej. Oddany sługa. Natomiast w swoim dzienniczku arcybiskup zanotował: ks. Zygmunt, mój perpetuus trapiciel, ma dar trapienia w najniedogodniejszej dla mnie porze. Tak było i dziś wieczorem - sfukałem go trochę. Można z tego wnioskować, że ks. Zygmunt Gorazdowski przy tak szerokiej działalności i niekonwencjonalnych inicjatywach nie był łatwym podwładnym, ale to nie przeszkodziło w prawdziwie chrześcijańskich, opartych na miłości relacjach.

4. Godzić działanie z kontemplacją

Działalność ks. Zygmunta była bardzo szeroko rozwinięta. Zakładanie i prowadzenie tak licznych dzieł wiązało się z posiadaniem i dysponowaniem środkami materialnymi. Przez jego ręce przepływały ogromne sumy pieniędzy, ale wszystkie przekazywał dla potrzebujących, sam żyjąc skromnie, bez żadnych zabezpieczeń na przyszłość. W testamencie wyjaśnił, że: meble należą do jego siostry, a garderobę sprawiły mu Siostry św. Józefa, pieniądze zaś rozdał ubogim i potrzebującym. Nie miał bogactw ni zaszczytów, jego epoka nazwała go "księdzem dziadów". Papież Jan Paweł II mówił o ks. Zygmuncie: Miłość Chrystusa uczynił on podstawą swej działalności dobroczynnej i społecznej, a sam Chrystus był źródłem jego uczuć i gorliwości. Całym sercem i z całych sił ukochał Boga i służył Mu ochoczo i z radością... Swoją nadzieję złożył w Panu, w Jego miłosierdziu i Jego Opatrzności. Jako prawdziwy mąż Boży, niestrudzenie pracował i cierpiał dla Jego chwały, nigdy nie narzekając; był pełen zapału i odwagi w pracy apostolskiej, wytrwały w pracach, niezłomny w trudnościach, pogodny w przeciwnościach, cierpliwy w chorobach, ufny w skuteczność modlitwy.

Na lwowskim hipodromie zapraszał nas Ojciec Święty do tej trudnej szkoły, mówiąc, że św. Zygmunt: Jest świadkiem przede wszystkim dla was, drogie Siostry św. Józefa, które staracie się wiernie go naśladować, szerząc miłość do Chrystusa i do braci. Życzę wam, abyście tak jak on potrafiły godzić działanie z kontemplacją, karmiąc swe życie duchowe żarliwym nabożeństwem do Męki Chrystusa, tkliwą miłością do Niepokalanej Dziewicy i szczególną czcią św. Józefa, którego wiarę, pokorę, roztropność i odwagę ksiądz Zygmunt starał się naśladować. ( j.w )

5. Cechy dobrego lidera

Patrząc na życie św. Zygmunta Gorazdowskiego i analizując jego pisma, można wymienić następujące cechy dobrego lidera:

* duch wiary, rozwinięty w stopniu heroicznym, oraz troska o wszechstronny rozwój człowieka w duchu personalizmu chrześcijańskiego i pedagogiki katolickiej
* umiejętność właściwej oceny sytuacji i rozeznawanie potrzeb
* stanowczość i konsekwencja
* pokora, a zarazem wysoka kultura osobista
* umiejętność dawania innym poczucia bezpieczeństwa i stabilności
* umiejętność komunikowania się z innymi, dawania rad, ale także i napomnień
* umiejętności organizacyjne.

Główne metody, którymi posługiwał się św. Zygmunt, to:

* nawiązywanie osobistego kontaktu z napotkanym człowiekiem i wsłuchiwanie się w jego potrzeby
* pełna ciepła, ojcowska dobroć oraz prostota i serdeczność w kontaktach z innymi
* wprowadzanie atmosfery rodzinności i pokoju
* zaufanie do drugiego człowieka i wytrwałość w oczekiwaniu na przemianę jego życia
* pozytywne patrzenie na ludzi i wydarzenia z wiarą w zwycięstwo dobra
* szukanie środków zapobiegania oszustwom i nieuczciwym sposobom szukania "łatwego życia".

W świetle współczesnych poglądów św. Zygmunt ukazuje się jako wzór pedagoga, wychowawcy, duszpasterza, lidera. Jest on bardzo aktualny, można nawet powiedzieć - bardzo oryginalny i potrzebny we współczesnym świecie.

Na uwagę zasługuje też fakt, iż ks. Zygmunt Gorazdowski był beatyfikowany i kanonizowany w tym samym dniu, co jego przełożony - abp Józef Bilczewski, metropolita lwowski.

Ojciec Święty Jan Paweł II w homilii beatyfikacyjnej zachęcał: Naśladujcie ich! Wy, którzy na różne sposoby pełnicie szczególną posługę na rzecz Ewangelii, winniście tak jak oni czynić wszystko, co możliwe, aby dzięki waszemu świadectwu każdy człowiek, niezależnie od wieku, pochodzenia, wykształcenia i statusu społecznego, czuł w głębi serca, że jest kochany przez Boga. Taka jest wasza misja.
 

© 2001-2012 Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych * webmaster * XHTML and CSS.