logo

[,:] PRZEŁOŻONA WYŻSZA JAKO TA, KTÓRA ANIMUJE I INSPIRUJE NIEUSTANNĄ ODNOWĘ Drukuj
Wpisany przez Hatko - Siostra Maria Hilaria, ssnd   
wtorek, 28 kwietnia 2009 09:33
KWPŻZZ, Warszawa, 14. 04. 1999

...Zajedź na głębię... raz jeszcze...

Wprowadzenie/ uwagi wstępne:

* W czasie przygotowywania tematu jw. przeglądałam Dokumenty Soborowe pod kątem odnowy. W czasie Soboru i po nim, odnowa - także zgromadzeń zakonnych - to wezwanie bardzo aktualne.

Jednocześnie uświadomiłam sobie, że odnowa, chociaż w naszej mentalności jest zasadniczo związana z orędziem Soboru, to tak naprawdę jest przesłaniem Jezusa. Dlatego: nieustanna odnowa... od zawsze i na zawsze.

Jezus, nasz Mistrz i Pan powiedział wyraźnie: "...przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i niczego więcej nie pragnę, jak tego tylko, żeby ogień zapłonął..." (Łk 12,49). Ogień, jak wiemy z Objawienia, jest na ogół symbolem niszczenia tego, co złe, jest symbolem oczyszczania, symbolem przyjścia Ducha Świętego... jest symbolem światła, energii, uzdrawiania...
Sobór wezwał Kościół i świat do pogłębionej refleksji nad początkiem, nad korzeniami... nad charyzmatem. Wezwał do nawrócenia.

* Synod Biskupów nt. Życia konsekrowanego był - jak się wydaje - zamierzonym przez Papieża kolejnym zamyśleniem się nad życiem konsekrowanym i jego odnową. Synod podkreślał, że gwarancją autentycznej odnowy jest dążenie do coraz pełniejszego upodobnienia się do Chrystusa (VC 37,109); przypomniał też o odpowiadaniu na znaki czasu w duchu Założycieli (VC 37,62).

* W Bulli ogłaszającej Jubileusz Roku 2000 (IM 2), Jan Paweł II tak o tym pisze: "Wejście w nowe tysiąclecie zachęca chrześcijan, aby głosząc Królestwo Boże, spojrzeniem wiary ogarniali nowe, szersze horyzonty. W tych szczególnych okolicznościach musimy odnowić wierność nauczaniu Soboru Watykańskiego II..." I jeszcze: trzeba słuchać głosu Jezusa, aby rozpoznawać znaki nowych czasów...(IM 3). (...)

* Sprawę odnowy ducha rozważałam w mojej modlitewnej refleksji także na kanwie przemian zachodzących od prawie 20 lat w naszej Ojczyźnie i w świecie. One też wymagają od nas zmiany świadomości, mentalności, postaw... Odnowa, każda, zakłada zdrową współpracę między doświadczaniem Boga a doświadczaniem świata. Woła o Bożą odpowiedź na wołanie świata. Znaki czasu, dostrzegane w świecie, są więc tym samym Kościołowi/ życiu konsekrowanemu zadane, wołają o to samo.

* W czasie tych rozważań przypomniałam sobie opowiadanie o dwóch zakonnikach. Młodszy opowiada starszemu, że dba o życie modlitwy, o ascezę, pracuje wg możliwości apostolsko, zachowuje milczenie, troszczy się o czystość swych myśli, żyje - jak mu się wydaje - zgodnie z Wolą Bożą. I pyta: co jeszcze powinienem czynić, aby bardziej podobać się Bogu? W odpowiedzi starszy zakonnik wyciąga ręce ku niebu i woła: dlaczego po prostu nie zapłonąć znowu ogniem?

Myślę, że propozycja, by znowu zapłonąć ogniem, może posłużyć do przeprowadzenia naszej wspólnej refleksji nad zadaniem przełożonej wyższej w animowaniu i inspirowaniu nieustannej odnowy. Synod, w którym Kościół przypomniał, że życie konsekrowane jako szczególne powołanie przez Ojca, aby słuchać Jezusa i Go naśladować (VC 35,109) jest dla życia konsekrowanego nowym zapłonem.

1. ANALIZA TEMATU

W nieustannej odnowie potrzebne jest ryzyko powrotu do początkowego ognia ze wszystkimi konsekwencjami, potrzebny jest nowy płomień, potrzebna nowa głębia, na którą Pan wysyła. Potrzebne jest uświadomienie sobie, że prawdziwe spotkanie z Panem zawsze sprawia, że nasze serca rozpalają się nowym ogniem (por. doświadczenie uczniów z Emaus, Łk 24,34-35).

Wydaje się, że w miarę upływu czasu i w świetle dokonujących się zmian, rozumiemy Sobór coraz lepiej. Rzucił on pewne ziarna, coś w nas rozpalił. U nas w Polsce walka o przetrwanie Kościoła/ życia zakonnego przygłuszyła na jakiś czas niektóre z tych ziaren. Ziarna Soboru padły na czas jakiś "między ciernie", które je przygłuszyły (por. Mt 13,3-8). Teraz jest czas, byśmy ciernie pousuwały i pozwoliły ziarnom wzejść, byśmy zbierały ukryte jeszcze "owoce" Soboru, które są nam potrzebne do wejścia w głąb, do rozpalenia na nowo pierwotnego ognia. Bóg szanuje wolność ziemi, na którą pada Jego słowo. Czas wzrastania jest nam dawany nieustannie. Jest nam dany także teraz.

Przyjąć ogień od Jezusa, oznacza więc podjęcie wysiłku niszczenia tego, co zbędne, oczyszczenia drogi, uważnego słuchania Jezusa, nowego, rozjaśnionego spojrzenia na charyzmat Założyciela i radykalnej próby "wskrzeszenia", przywołania charyzmatu. Przyjąć ogień od Jezusa oznacza powrócić do Jego Osoby po to, by Go rozumieć, by od Niego uczyć się sztuki rozpalania się dla Ojca i czynienia tego tylko, co się Ojcu podoba. Jezus wyraźnie podkreślał: "pragnę, by mój ogień płonął"... i jeszcze: czy nie rozumiecie drogi, którą musiałem przejść i na którą zapraszam i was? (por. Łk 24)


2. WIZJA SOBOROWA NIEUSTANNEJ ODNOWY

Sobór Watykański II wezwał Kościół i tym samym zgromadzenia zakonne do przystosowanej odnowy. Polecił powrót do źródeł życia chrześcijańskiego i do pierwotnego ducha ożywiającego poszczególne instytuty życia konsekrowanego oraz dostosowanie ich do zmieniających się warunków epoki (PC 2).

2.1. Jako zasady odnowy Sobór podkreślił:
* naśladowanie Chrystusa jako najwyższą normę życia;
* zachowanie ducha i zamiarów Założycieli oraz zachowanie zdrowych tradycji zakonnych;
* udział w życiu Kościoła, przyswajanie sobie jego inicjatyw i postanowień zwł. w dziedzinie biblijnej, liturgicznej, dogmatycznej, duszpasterskiej, ekumenicznej, misyjnej i społecznej;
* troskę o to, by w życiu zakonnym popierać obecne czasy i ludzi oraz poznawać potrzeby Kościoła, by móc ludziom nieść skuteczną pomoc;
* odnowę ducha (PC 2).

Sobór wezwał więc Kościół i wezwał zgromadzenia zakonne do odnowy świadomości eklezjalnej, tj. do wierności pierwotnej inspiracji Założycieli: Chrystusa i konkretnego Założyciela zgromadzenia zakonnego (por. VC 37). Zgromadzenia zakonne, jako żywe cząstki Kościoła, stają się w procesie odnowy swoistą terapią dla Kościoła/ dla świata, stają się miejscem, które ma zachować od zapomnienia pierwsze wezwania Jezusa... Bulla INCARNATIONIS MYSTERIUM (IM 3) przypomina: Jego, Jezusa głosu trzeba słuchać...

2.2. Soborową i jednocześnie biblijną wizję Kościoła można rozważać w potrójnym aspekcie:

* Kościół jest zakorzeniony w Bogu, mistyka, "...my też chcemy iść z wami, bo słyszeliśmy, że Bóg jest z wami..."(por. Zach 8,23);

* jest siostrzany/ wspólnotowy, koinonia, "...kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał..." (por. Mt 10,40);

* jest służebny, diakonia, "...wtedy Pan powiedział: widziałem ucisk mojego ludu w Egipcie...wiem jak bardzo cierpią; zstąpiłem tu, aby ich wyrwać...idź przeto do faraona..." (Wj 3,7-10).

2.3. Zgromadzenia zakonne cechują te same aspekty:

* mają być zakorzenione w Bogu;
* mają być wspólnotowe/ siostrzane solidarne;
* mają służyć.

Odnowa ma pomóc w tym, by zgromadzenia stawały się coraz bardziej mistycznymi, siostrzanymi i służebnymi.

Z doświadczeń historii wiemy, że Ewangelia ma w sobie moc twórczą, wprowadza w tajemnicę Boga i wpisuje w życie poszczególnego człowieka historię miłości Boga. Najogólniej mówiąc: im głębiej zgromadzenie zakorzenia się w tajemnicy Boga, tym bardziej staje się siostrzane i służebne. Jest siostrzane, gdy ma poczucie równości wszystkich, uczestnictwa, gdy przejmuje odpowiedni sposób sprawowania władzy; jest służebne, gdy troszczy się o równy podział szans życiowych, gdy preferuje ubogich, gdy jest do dyspozycji potrzebujących, gdy odpowiada na wołanie świata... To znaczy, gdy zgromadzenie zakonne jest otwarte na przesłanie Ewangelii, odnajduje swoje miejsce w Kościele i świecie, i tworzy właściwe dla siebie struktury.
Kościół, jak pamiętamy, wg myśli Soboru miał się stawać coraz bardziej mistyczny, siostrzany, służebny. Takimi miały się stawać zgromadzenia zakonne w Kościele.

Spróbujmy drogą spokojnej refleksji spojrzeć na wyżej wymienione aspekty życia zakonnego po 30 latach od zakończenia Soboru. Co naprawdę rozumiemy z myśli Soboru.

2.3.1. Mistyka/ zakorzenienie w Bogu/ CONFESSIO TRINITATIS, jak to nazywa VITA CONSECRATA:
* na ile nasze zgromadzenia są miejscami, w których obecność Boża jest w sposób naturalny łatwo odczuwalna?
* na ile nasze wspólnoty są mistyczne? czy żyjemy (poszczególne osoby) w obecności Boga, który wpisuje w nas swoją historię miłości? czy stać nas na to, by nasze życie osobiste zestawiać z Ewangelią w sposób krytyczno-twórczy?
* czy nasze śluby są wyrazem obecności Boga?
- nasza czystość jako bycie do dyspozycji Boga (Ps 62), jako wyraz mocy Boga działającej w nas (VC 88);
- nasze ubóstwo jako przyjęcie życia w pełni, z jego darami i słabościami, jako poczucie zależności od Boga, oczekiwanie wszystkiego od Jego łaski (VC 90);
- nasze posłuszeństwo jako wsłuchiwanie się w Wolę Boga i poddanie temu, co Bóg dla nas zamierza (VC 91);

2.3.2. Koinonia/ siostrzaność/ solidarność/ SIGNUM FRATERNITATIS (VC)
* czy mamy poczucie, że przed Bogiem wszystkie/ wszyscy mamy te same prawa? (por. LG 32)
* czy rozpoznajemy nasze dary i oddajemy je dla dobra innych? czy uczestniczymy świadomie w życiu wspólnoty/ zgromadzenia/ Kościoła? czy podejmujemy zadania, jakie otrzymujemy np. z generalatu do prowincji, z prowincjalatu do wspólnot?
* jak zarządzamy? czy stosujemy zasadę pomocniczości? uczestnictwa? współodpowiedzialności? czy pracujemy razem nad trudnymi sprawami dotyczącymi naszego życia? czy umiemy przyjąć krytykę i z niej skorzystać?
* jak dalece jesteśmy sobie naprawdę bliskie? na ile dopuszczamy jeszcze obcość w naszych odniesieniach miedzyosobowych?

2.3.3. Diakonia/ służebność/ SERVITIUM CARITATIS (VC):
* czy znamy cierpienia ludzi, czy nas interesują, czy pomagamy im? (por. Wj 3,7-10)
* czy podejmujemy Boży żal nad cierpieniem ludzi i wychodzimy im z pomocą? czy wsłuchujemy się uważnie w krzyk stworzenia?
* czy włączamy się odważnie w prace dla sprawiedliwości i budowanie świata coraz bardziej ludzkiego?
* czy chętnie czynimy troski ubogich naszymi?
- nasza czystość - czy daje nam poczucie przynależności do wielkiej rodziny ludzkiej, w której dzięki naszej konsekracji możemy być do dyspozycji ubogich, samotnych...
- nasze ubóstwo - czy pozwala nam stać po stronie ubogich, stawać się ich nadzieją, dzielić z nimi to co mamy; czy podejmujemy trud pracy jako wyraz naszego ubóstwa..., czy gotowe jesteśmy przyjąć to, co trudne?
- nasze posłuszeństwo - czy uczy nas Bożego sposobu wsłuchiwania się w potrzeby ludzi i dawania konkretnej odpowiedzi przez służbę?

2.3.4. EUCHARYSTIA jest centrum naszego życia ślubami:
* jak uczestniczymy w Eucharystii?
* czy zmienia się w niej nasza postawa wobec siebie wzajemnie, wobec innych?
* czy poddajemy w niej także siebie do przemiany?
* czy uczymy się w niej od Jezusa całkowitego oddawania siebie Ojcu?
* na ile podjęłyśmy wysiłek pogłębiania rozumienia eucharystycznego wymiaru naszego życia ślubami?


3. DLACZEGO POSOBOROWY NIEPOKÓJ/ JEGO PRZEJAWY
(dotknę spraw odnoszących się, jak mi się wydaje, jedynie do życia zakonnego w Polsce):

3.1. Z nauki Soboru wynikło niezamierzone nieporozumienie odnośnie natury i funkcji życia zakonnego (por. LG VI); tym samym, podobnie jak natura i funkcja życia zakonnego, tak też funkcja przełożonych stała się po Soborze trudna do wyjaśnienia i zrozumienia;

3.2. proces odnowy, jak każdy proces, jest powolny, bo jest scalaniem się spraw ludzkich/ kulturowych/ ekonomicznych itp.; pozorna powolność procesu odnowy wywołuje u niektórych osób/ grup niecierpliwość; zdarza się wtedy brak podporządkowania; są też osoby, które przejmują w procesie to tylko, co jest wygodą i ułatwieniem;

3.3. wśród wielu osób zakonnych/ wspólnot pozostała pamięć dawnego, często autorytarnego stylu zarządzania; te osoby/ wspólnoty nie uznają często żadnej osoby autorytetu, nawet gdyby to był autorytet prawdziwy, albo wolą w sposób bierny przyjmować polecenia przełożonych, zamiast podejmować twórczy dialog i trud rozeznawania;

3.4. niektóre osoby/ wspólnoty unikają stawiania jakichkolwiek trudnych pytań, zwłaszcza dotyczących ewentualnych zmian w sposobie bycia, apostolatu, uczestnictwa; takie osoby preferują poczucie bezpieczeństwa i spokój (niech tak zostanie, jak było do tej pory); nadto borykamy się jeszcze z różnymi odmianami formalizmu;

3.5. przełożeni są często niepewni, na ile mają używać autorytetu związanego z urzędem; uczestnictwo i współodpowiedzialność przy jednoczesnym sprawowaniu władzy są bardzo trudnym wezwaniem (por. PC 4); Sobór, jak wiemy, wezwał wszystkie siostry do udziału w zarządzaniu, chociaż nie pominął podkreślenia wagi autorytetu osobowego przełożonej (por. KPK 617); szukanie sposobu umożliwienia wszystkim siostrom udziału w zarządzaniu i współdziałanie z siostrami jest osobnym zadaniem przełożonych;

3.6. obecnie zauważa się we wspólnotach rodzaj "wielokulturowości" tj. Różnorodność, gdy chodzi o kulturę (kultura rozumiana tu jest jako to wszystko, czym człowiek doskonali i rozwija swoje uzdolnienia, czym tworzy środowisko - por. GS 53), różnorodność przekonań, stylu zachowań; system wartości reprezentowany przez siostry ma wpływ na sposoby zachowań/ na rozumienie ślubów itp.; to wielkie zróżnicowanie, z którym się dziś spotykamy, staje się trudnym zadaniem dla przełożonej, chociaż tzw. wielokulturowość jest jedną z najważniejszych rzeczywistości w naszym DZIŚ;
ważne, by dostrzec, że różnorodność dobrze podjęta, tj. różnorodność pojednana, ubogaca zgromadzenie, nie rozbija go;

3.7. w wielu zgromadzeniach jest coraz więcej wspólnot międzynarodowych, w których są także siostry z mniejszości kulturowych/ narodowych; to samo może dotyczyć osób, których przekonania są odrębne od przekonań wspólnoty; bardzo ważne jest, by każdy przejaw "mniejszości" brać serio i włączać w życie całości;


Powstaje pytanie:
* jak np. motywować do podejmowania nowych prac apostolskich, do dialogu, do służby ubogim, jeżeli spojrzenie na Kościół/ zbawienie/ śluby jest zróżnicowane?
* jak motywować do życia wspólnotowego, jeśli część sióstr ma zróżnicowane rozumienie ślubów, jeżeli inaczej czuje prawdziwe wartości życia zakonnego?
* jak radzić sobie z wielokulturowością?

3.8. (pośród niejasności, o jakiej tu mowa) przełożona może łatwo popełnić błąd zaprzeczając, czy nie uznając uczciwie, że potrzebuje rady/ pomocy innych; jej pozorna siła pochodzi wtedy wyłącznie z urzędu/ funkcji, nie z jej pełnej szacunku czy dobroci osobowości; jednym z symptomów takiej postawy może być niechęć przełożonej do sprawozdawczości odn. decyzji podjętych jednoosobowo, zaniedbywanie przekazywania właściwych informacji itp.; chociaż przełożona pozornie bardzo pracuje nad odnową, to jednak taka postawa może jednocześnie przeszkadzać w prawdziwej odnowie zgromadzenia.

Przewodzenie jest procesem, w którym można mieć wpływ na zachowania osób czy grup pod warunkiem, że się je prowadzi w konkretnym, jasno określonym kierunku.

Odnowa wymaga wprowadzania zmian. Ważne jest jednak, by przełożone, jako odpowiedzialne za odnowę, miały poczucie, że same muszą stale odnawiać się osobiście, a nadto koniecznie współdziałać z innymi/ z siostrami. Niezależnie od tego jaki urząd/ jaką funkcję sprawują, ważne jest, by pamiętały o konieczności współpracy z innymi, zwłaszcza z tymi, których zmiana dotyczy. Dialog/ konsultacja/ możliwość powiedzenia swego zdania i przekonanie, że są traktowane serio, po prostu się siostrom należą.

Etyka prowadzenia procesu odnowy oznacza więc: być uważną, by nic nie planować dla innych, ale zawsze razem z nimi szukać odpowiedzi na istniejące problemy/ pytania, odpowiedzi zakotwiczonych w Ewangelii i charyzmacie zgromadzenia.


4. ZADANIA PRZEŁOŻONYCH WYŻSZYCH W PROCESIE NIEUSTANNEJ ODNOWY

Ważnym zadaniem przełożonych w procesie odnowy jest:
* poznać potrzeby sióstr;
* tworzyć klimat umożliwiający różnice poglądów, wymianę tych różnic, wspólne szukanie czynników łączących...
* zachęcać i umożliwiać wymianę nt. teologii biblijnej/ Ewangelii, w sposób możliwie najgłębszy; tworzyć warunki dla tej wymiany...

4.1. Określenie potrzeb sióstr (mowa tu o siostrach, które szczerze pragną żyć jako osoby zakonne w drodze za Jezusem):
- siostry oczekują, i słusznie, aby zgromadzenie/ prowincja miały jasno określone cele i wyraźne sposoby dochodzenia do nich;
- siostry pragną brać udział w decyzjach, które dotyczą ich życia;
- pragną być akceptowane i szanowane przez współsiostry/ przełożonych, także w swej inności i jedyności;
- chcą być zachęcane do coraz głębszej zażyłości z Chrystusem i otrzymywać do tego odpowiednią pomoc; pragną pogłębionej wiedzy o Kościele, o Piśmie św.;
- pragną pojednania, życia w twórczej harmonii, są otwarte, by od nich wymagano;
- oczekują takiej etyki odnowy, która wspiera zdrowe zmiany i wspiera osoby, które nad wprowadzaniem zmian pracują;
- pragną rozumieć sens/ celowość zmian zachodzących w polityce, w życiu społecznym, ekonomicznym itp.; pragną otrzymać pomoc w prawidłowym rozumieniu tych zmian.

Przełożone wyższe są na właściwej drodze, gdy respektują te oczekiwania/ potrzeby sióstr, gdy dbają o stałe podnoszenie poziomu postaw/ zachowań i aspiracji zarówno swoich jak i sióstr; taka troska ma charakter przemieniający/ odnowicielski całe zgromadzenie; przełożone, które dobrze znają potrzeby sióstr, bardzo rzadko używają autorytetu pochodzącego z urzędu; oddziaływują raczej autorytetem osobistym, zachęcają do współpracy i pomagają w ten sposób odkrywać, że zarówno poszczególne osoby jak i wspólnoty mają w sobie energię/ potencjał, by podjąć proces odnowy w służbie Bogu i Jego Kościołowi. To zadanie przełożonych jest zadaniem najbardziej wymagającym w Kościele dziś.

4.2. Tworzenie klimatu umożliwiającego różnorodność:
Przewodzenie dziś to nie kontrola, nie planowanie, ale zdolność życia pośród "chaosu" (chaos rozumiany tu jest pozytywnie tj. jako poszukiwanie lepszych rozwiązań/ jako zdrowy niepokój - por. św. Augustyn) w tym znaczeniu chaos jest najpewniejszym stanem zgromadzenia, ma bowiem w sobie zalążek twórczości, zdolność do nowości życia; podstawą pracy pośród chaosu jest wiara... Ważne jest uświadomienie sobie, że niepewność jest bardziej twórcza niż stabilność i poczucie bezpieczeństwa; twórczy wysiłek pośród chaosu ważniejszy jest od poczucia sukcesu pochodzącego z rzekomego braku trudności i zewnętrznego tylko uładzenia, np. osób/ wspólnot; ważne jest wspólne szukanie tego, co jednoczy i łączy, wspólne podchodzenie do tego, co trudne i odważne "wzięcie do ręki" tego, co wydaje się być niewygodnym chaosem, co jest trudnym wezwaniem do podjęcia czegoś, co nowe i jeszcze nie sprawdzone.

Dla przełożonych ważne jest animowanie odnowy przez zwrócenie uwagi na podstawową tożsamość życia zakonnego w danym charyzmacie; chodzi o misterium paschalne, zakorzenione w Jezusie Chrystusie, przeżywane w konsekrowanej czystości we wspólnocie dla misji, o duchowość, która zakłada możliwość różnorodności, jednak zawsze wewnątrz struktury Kościoła.

4.3. Zachęta do wymiany darów:
Przełożona jest wezwana, by inspirowała do odkrywania darów, by poddawała pomysły ich używania dla dobra wszystkich, by pobudzała do twórczości i wspierała wymianę między osobą a wspólnotą/ wspólnotą a prowincją, by pomagała siostrom czynić swoimi prawdziwie istotne pytania naszego czasu i szukać uczciwie odpowiedzi w duchu Ewangelii; ważne więc jest, aby przełożone unikały dawania poprawnych/ gotowych odpowiedzi, by nie pokazywały jakiejś jedynej drogi w przyszłość, by szukały razem z siostrami, wykorzystując ich dary i w ten sposób uzdalniały siostry/ zgromadzenie całe do współpracy ze "światem"; przełożone mają umożliwiać dialog na trudne tematy, chociaż różnorodność poglądów jest bardzo prawdopodobna; w tym duchu, wszystkie, mamy iść za Jezusem i Jezusa słuchać.

Pamiętamy jedną rozmowę Jezusa z Piotrem. Gdy Jezus przekazał Piotrowi prymat władzy, Piotr w pewnej chwili zapytał Jezusa o Jana: "...Panie, a co z nim będzie?..". Jezus mu odpowiedział: "...Jeżeli nawet zechcę, żeby pozostał tak aż do mojego powrotu - to co tobie do tego? TY pójdź za Mną..." (por. J 21) Tylko tyle; wtedy staniesz się zdolnym podjąć te zadania, jakie są tobie zlecone w Kościele i zgromadzeniu. Po prostu: TY PÓJDŹ ZA MNĄ. Jezus zbawił, gdy był bezsilny na krzyżu... chociaż przedtem mówił o ogniu, który przyszedł rzucić na ziemię...

I do przełożonej, która otrzymała w zgromadzeniu mandat przewodzenia, Jezus mówi: nie musisz wszystkiego wiedzieć, ani mieć odpowiedzi na każdy problem... TY, PÓJDŹ ZA MNĄ!


5. JAK KONKRETNIE/ PRAKTYCZNIE PRZEPROWADZAĆ NIEUSTANNĄ ODNOWĘ?

Znamy zadania przełożonych wynikające z naszych Konstytucji zakonnych. Przełożona - bardzo ogólnie mówiąc - jest odpowiedzialna za życie wspólnoty, to znaczy za odpowiedni/ wystarczający zapas wizji, za żywotność wizji, za życie wiary, za właściwe odczytywanie znaków czasu i realizację zadań w duchu charyzmatu.

Dziś zastanawiamy się nad nieustannym odnawianiem zgromadzenia, tj. nad przywoływaniem wizji Założyciela, by wizja mogła stale zgromadzenie ożywiać. Proponuję w tym miejscu zmianę terminu: "nieustanna odnowa" na termin "re-fundacja" (nie ma niestety odpowiednika w jęz. polskim). Pragnę w sposób szczególny podkreślić odnowę ducha.

Najpierw kilka słów o samym terminie: "re-fundacja". Słowo oznacza zasadniczo (w ekonomii): zwrócić koszty poniesione dla nas przez kogoś innego/ uzupełniać "kapitał początkowy"/ wyrównywać "ubytek", spowodowany przez "używanie" tego kapitału, lub - używając języka religijnego - przez fakt, że jesteśmy członkiniami konkretnego zgromadzenia. Założyciel zgromadzenia dając początek zgromadzeniu w czasie, w którym żył i w sposób, w jaki rozumiał wezwanie Boga do dania Mu odpowiedzi na Jego miłość, poniósł pewne ofiary/ coś "założył". Przejęłyśmy jego dzieło, czerpiemy z charyzmatu Założyciela/ z podstawowego kapitału, jakim jest zgromadzenie i mamy zgromadzenie prowadzić dalej. Refundować je oznacza: modlitewnie, refleksyjnie poznawać myśl Założyciela, poznawać jego wkład w założenie zgromadzenia, i twórczą wiernością, zgodną z charyzmatem, wg nowych/ aktualnych potrzeb, w nowych czasach, w nowej rzeczywistości zwracać ten koszt/ podtrzymywać i rozwijać stan wyjściowy zgromadzenia. Przełożona wyższa ten proces animuje/ uruchamia i inspiruje/ pobudza do twórczego działania.

A zatem: refundować to znaczy wracać wciąż do myśli Założyciela, podejmować proces zwrotu należności/ podtrzymywania pierwotnego "funduszu", to pójść w głąb, zmieniać coś we wszystkich wymiarach/ na każdej płaszczyźnie naszego życia. To opuścić ustalony/ utrwalony system, poczucie bezpieczeństwa. To otworzyć szeroko oczy i serce i zobaczyć, jakie jest dziś pragnienie Założyciela wobec nas. To odkryć "ogień", który rozpalał Założyciela, podtrzymywać go i używać tego ognia do niszczenia wszystkiego, co jako grzech narosło na jego myśli/ wizji. To znaczy być sprawiedliwą wobec Założyciela, być lojalną i czynić tak nieustannie. To znaczy też być posłuszną Bogu.

Adhortacja VITA CONSECRATA określa to jako ewangelizację: nowa ewangelizacja wymaga od osób konsekrowanych pełnej świadomości teologicznego sensu wyzwań naszej epoki. Te wyzwania należy poddawać uważnemu i wspólnotowemu rozeznawaniu, mając na uwadze odnowę posłannictwa. Istotne elementy tego procesu to: wierność charyzmatowi założycielskiemu, komunia/wspólnota z tymi, którzy w Kościele prowadzą dzieło ewangelizacji (chodzi o pasterzy Kościoła), współpraca z wszystkimi ludźmi dobrej woli (VC 81).

Zapytajmy:
* co konkretnego miał do pokonania Założyciel, gdy zakładał Zgromadzenie? jakie poniósł ofiary? z czego rezygnował?
* jak podjęły to dzieło pierwsze współsiostry?
* jak to dzieło kontynuujemy?
* co należy do nas dziś w stosunku do dzieła Założyciela?

Czy zauważamy, że o postawie pojednania/ o sprawiedliwości wobec zamysłu Założyciela mówi tak wyraźnie treść zbliżającego się Jubileuszu 2000? W naszym rozważaniu chodzi o taką przemianę serca, która pozwoli nam na refundację zgromadzenia. Jesteśmy wezwane do takiej przemiany, która w naszej współpracy z łaską Boga pozwoli nam zacząć od nowa/ inaczej/ lepiej/ serdeczniej.

A zatem, jak praktycznie "refundować" zgromadzenie?

5.1. Zgromadzenie musi mieć jasno określone cele/ jasno określoną wizję, musi dobrze znać swój początek, zamierzenia Założyciela, musi głęboko i odważnie dotykać "pierwszego ziarna". Przełożona mając wizję, dzieli się nią z siostrami; inaczej nie uda się urzeczywistnienie wizji; siostry winny mieć udział w planowaniu, by móc wizję uczynić swoją.

Jak to robić praktycznie?
Ogólnie mówiąc: przez małe zespoły/ grupy sióstr.
- projekty udają się lepiej, gdy w procesie opracowywania projektów uczestniczy jak najwięcej sióstr (metody procesowe - indywidualne siostry/ wspólnoty/ zebrania prowincjalne/ regionalne itp.);
- dobrze jest, by wyłonić małe grupy/ zespoły zainteresowane daną pracą; to jest droga życia Kościoła - przez małe ruchy/ małe grupy;
- każde zadanie delegowane siostrom musi zawierać w sobie aspekt sprawozdawczości; nad tym trzeba czuwać szczególnie, aby uniknąć zamykania się grup, zajmowania się niepotrzebnymi szczegółami lub wymykania się pewnych spraw z właściwej drogi;
- taki proces wymaga wiele czasu, ale jest opłacalny długofalowo;
- przełożona lub jej radna/ delegatka uczestniczy w posiedzeniach poszczególnych grup, słucha aktywnie, wzywa do poszerzania spojrzenia i wizji, stawia trudne pytania;
- podejmuje działanie, gdy sytuacja tego wymaga;
- przełożona unika niepotrzebnych interwencji, aby tym nie spowodować apatii lub zniechęcenia.

5.2. Przełożona pracuje w zespole. Planowanie i rozwijanie wizji to podstawowe zadanie przełożonej wyższej;
Zgromadzenie istnieje dla Kościoła, stąd rozwijanie twórczej wizji/ nowej wizji właśnie przez przełożoną, przy współpracy zwłaszcza radnych oraz osób "profetycznych" zgromadzenia, jest sprawą nieodzowną jej zarządzania.

5.3. Dla przełożonej wyższej ważna jest umiejętność pracy z ludźmi, aby uzdalniać ich do podejmowania odpowiedzialności za własne decyzje i wyzwalać to co w nich najlepsze; chodzi o maksymalne spożytkowanie darów, jakie Bóg dał zgromadzeniu w siostrach oraz o konkretną pracę nad pojednaniem/ nad zwykłą postawą życzliwości we wspólnocie.

5.4. Ważna jest dalej umiejętność akceptacji sióstr/ innych osób takimi jakimi są; ważna jest akceptacja w całej pełni ich możliwości i ograniczeń i włączanie ich do procesu odnowy/ refundacji.

5.5. Z tej zdolności rodzi się umiejętność uważnego słuchania, a za tym idzie wola podejmowania dialogu ze zgromadzeniem; dialog bierze pod uwagę możliwości osobowościowe sióstr; przełożona jest osobą pokorną, świadomą wielkich łask Boga i zdolną do odkrywania Bożych darów także w siostrach najbardziej zranionych i słabych.

5.6. Te zdolności przełożonej będą się rozwijały, jeśli ona sama będzie zatroskana o głęboką osobistą zażyłość z Bogiem, gdy swoje serce umieści w Sercu Jezusa Sługi Jahwe (Mt 20,25-28). Jezus Sługa jest ideałem osoby w zarządzie (Łk 22,26nn). Największą siłą takiej osoby jest właśnie jej bezsilność. Podobnie jak momentem zbawczym Jezusa była Jego śmierć na krzyżu. Jezus mówi stale do przełożonej: a ty pójdź za Mną. Przełożona przypomina także siostrom o tym wezwaniu Jezusa.

5.7 Przełożona modli się o pomoc Bożą w znalezieniu odpowiednich osób do współpracy w dziele refundacji oraz o dar rozeznawania.

5.8. Przełożona jest zainteresowana zarówno posłannictwem prowincji jak i relacjami międzyosobowymi. Zna posłannictwo Kościoła, charyzmat i posłannictwo zgromadzenia, i wie, jakie są możliwości personalne i i finansowe prowincji; jest także świadoma, jakie umiejętności są potrzebne, by animować siostry, by je zachęcać, rozpalać, wie też, jakie kryteria winna spełnić osoba, której można powierzyć przeprowadzanie odnowy/ refundacji.

5.9. Jest sprawą bardzo istotną, by przełożona "odkryła" osobę/ osoby o zdolnościach "profetycznych", tj. osoby, które potrafią odkryć/ odczytać wizję prowadzącą ku przyszłości i są zdolne pomagać innym iść w jej kierunku tak, aby Wola Boga/ Boże plany się urzeczywistniły; zadaniem przełożonej wyższej jest rozpoznać taką osobę/ osoby i pozwolić im działać dla dobra sprawy/ zgromadzenia. Przełożona nie przeprowadza na ogół odnowy osobiście; do niej należy rozeznawanie potrzeb, rozpoznawanie odpowiednich osób i delegowanie im przeprowadzenie refundacji; sama jednocześnie na bieżąco śledzi przebieg procesu i inspiruje...

5.10. Przełożona wyższa dostrzega w procesie odnowy, że właściwym miejscem służby dla osób o zdolnościach profetycznych są dziedziny szczególnie ważne dla przyszłości zgromadzenia, tj.:
* formacja początkowa - tu jest miejsce na wprowadzanie innych do głębokiej zażyłości z Bogiem; przyszłość zgromadzeń zależy od młodych, dlatego tak ważne jest, by były formowane w odpowiedni, zdrowy sposób/ w duchu dobrze pojętej odnowy/ refundacji; ważne też jest, by w ciągu całego życia siostry były prowadzone w tym samym duchu;
* nowe przedsięwzięcia apostolskie, nieraz nawet odległe od zwykłych apostolatów zgromadzenia; chodzi o wprowadzanie charyzmatu zgromadzenia do dziedzin życia, do których zgromadzenie jest wezwane DZIŚ.

A zatem: przełożona staje się animatorką/ inspiratorką odnowy, gdy sama poddaje się procesowi nawrócenia, gdy współpracuje z innymi, gdy jest zdolna/ skłonna odszukać osobę profetyczną, dzielić się z nią wizją i powierzyć jej określone dziedziny pracy prowincji w procesie refundacji.

Warto pamiętać, że im częściej siostry są pytane o zdanie i wzywane do refleksji, tym bardziej można liczyć na to, że będą skłonne oddawać otrzymane od Boga dary dla dobra innych. Może też być tak, że siostry wprost proszą o to, by z nimi rozmawiać o sprawach ogólnych zgromadzenia. Gdy to się dzieje, powoli zmienia się mentalność wszystkich, oczyszcza wartościowanie, postawy prostują się i utrwala porządna moralność.

Chodzi o to, by ukierunkowywać zgromadzenie ku przyszłości. Stąd ważne jest, by pozwolić rozwijać się czemuś nowemu, zanim się odejdzie od dawnych schematów myślowych i innych, by to co nowe i inne, mocno związać z charyzmatem zgromadzenia. Odnowa, to nie początek historii zgromadzenia, ale kompetentna kontynuacja dobrego dzieła, re-fundacja.

Odnowa/ refundacja jest procesem bardzo ważnym dla zgromadzeń zakonnych; jest procesem, w którym - pod kierunkiem osób zdolnych dostrzec, co należy czynić, i zdolnych do zachęcania innych do współdziałania - inkulturuje się Ewangelię do najbardziej koniecznych/ naglących potrzeb naszego DZIŚ.

U korzeni odnowy jest modlitewna asceza/ rezygnacja/ umartwienie i wyrzeczenie, wejście we własną grzeszność, pustkę, przekonanie, że tylko wiara w Boga może wypełnić nasze jestestwo. W procesie otwieramy się na Boga. Stajemy przed Nim w ogołoceniu, wszystkiego oczekując od Jego łaski.


6. PRZYMIOTY OSOBY "PROFETYCZNEJ"

Odnowa w zgromadzeniach odbywa się zasadniczo we współpracy z osobą/ osobami profetycznymi. Takie osoby, podobnie jak założyciele, widzą przepaść między Ewangelią a kulturą, przeżywają szok patrząc na tę przepaść i rozpoznają sposób przerzucenia mostu między Ewangelią a kulturą; oznacza to przyjęcie osobiście wezwania do nawrócenia i wzywanie innych do radykalnego procesu nawracania się. Osoby profetyczne, które widzą braki w naszym dziś, patrzą też realnie ku przyszłości. Potrafią doświadczenia dawne prawidłowo przenieść na dziś i na jutro.

Kim jest dla Zgromadzenia "osoba profetyczna":

6.1. Osoba profetyczna ma dar uchwycenia pragnień Bożego Serca oraz istotę przesłania Ewangelii;

6.2. ma twórczą wyobraźnię i umie nawiązywać relacje do potrzeb świata w sposób oryginalny i nowy; umie przerzucać mosty między Ewangelią a światem;

6.3. przez osobiste nawrócenie i zobowiązanie wobec wizji, pociąga innych, i w ten sposób dokonuje się ewangelizacja wspólnoty;

6.4. ma pamięć pełną nadziei; pamięta troskę Boga o swój lud, pamięta Jego miłość i Jego wymogi; sama potrafi słuchać wezwań Boga dziś...

6.5. potrafi łączyć fakty/ wydarzenia; widzi powiązania, których inni nie dostrzegają; potrafi przejść przez ciemność nie przez osądzanie jej, ale przez ukazywanie drogi ku światłu, aby wrócić do miłości i właściwej relacji do Boga;

6.6. jest nastawiona na dobro wspólnoty; chce być we wspólnocie - w Bogu i z innymi; umie współpracować z innymi jako równa innym;

6.7. ma zdrowe poczucie humoru; zna swoją grzeszność i zna miłość Boga, to pomaga jej przeskakiwać trudne przeszkody na drodze do wspólnego dobra; jest skupiona na dobru, nie na sobie;

6.8. ma wiarę/ odwagę/ cierpliwość, kocha i ceni modlitwę osobistą i modlitwę wspólnoty; ma umiejętność i wolę przyjęcia odrzucenia i krzyża; (to ostatnie jest szczególnym znakiem jej autentyzmu);

6.9. umie współcierpieć/ czynić cierpienia innych własnymi.

Ogólnie mówiąc, łatwo dostrzec, że osoba profetyczna jest zakorzeniona w mistyce, we wspólnocie i oddana służbie. Jest po prostu wewnątrz tego Kościoła, ku któremu zmierza przesłanie Soboru.

Mówimy o nieustannej odnowie/ o refundacji, bo nieustannie zmienia się świat, w którym żyjemy i któremu służymy; zmieniają się tym samym duszpasterskie potrzeby ludzi; nieustanna odnowa/ refundacja woła o ludzi z wizją, z darem rozeznawania, płomieniem, który ma uzdolnić/ ucieleśnić wizję; nie ma momentu, w którym zakończona jest odnowa, ani momentu, w którym zgromadzenie jest "założone" raz na zawsze. Dynamizm jest wciąż potrzebny. Płomień ognia, który Jezus rozniecił na ziemi, a nasi Założyciele podjęli, nie może gasnąć. Spotkanie Jezusa ma się w nas przejawiać jako ogień, który nas rozpala dla Niego.


7. PODSUMOWANIE: OGÓLNE WYTYCZNE REFUNDACJI/ NIEUSTANNEJ ODNOWY

Postawa przełożonej wyższej wobec refundacji, jej współpraca z osobą profetyczną:

7.1. przełożona wyższa winna zobowiązać się wewnętrznie do prowadzenia odnowy zgromadzenia; istotne są tu pytania jak np.:

* czy jestem przekonana, że tak naprawdę odnowa dokonuje się w poszczególnych siostrach i przez nie; dlatego potrzebne jest danie odpowiedniej pomocy?
* czy jestem gotowa pracować wytrwale nad odnową, także gdy napotkam opory/ krytykę/ niezrozumienie, a nawet odrzucenie?
* czy umiem uznać, że odnowa jest procesem wiary i wymaga ode mnie wielkiej osobistej zażyłości z Bogiem?
* czy nie mam niezdrowych tendencji, by odpowiadać natychmiast na powstałe problemy i działać zachowawczo?
* czy rozwijam odważnie przyszłościowo ukierunkowane plany, także gdy zawierają w sobie konieczność podjęcia ryzyka?

7.2. rozeznawać/ odnajdywać osoby profetyczne;
to zakłada osobiste nawrócenie przełożonej; chodzi o to, by sama rozpoznała, jakie są w niej emocje, zwłaszcza negatywne; w jakich dziedzinach odczuwa brak wolności, w jakich ma uprzedzenia do osób; proces nawrócenia to droga uwalniania się od przywiązań /od uprzedzeń/ od opiniowania itp.;

7.3. umieszczać osoby profetyczne na właściwym miejscu (por. 5.10);

7.4. pomagać osobom profetycznym we wprowadzaniu zmian strukturalnych; w tym celu słuszne jest, aby:

7.4.1. od osób odpowiedzialnych za proces odnowy oddalić zbędne struktury;

7.4.2. odważnie sprawdzać apostolaty, zwł. te, które już nie mają przejrzystości; kryteria podejmowania /kontynuowania/ zaprzestawania prac, to:
- konkretne, jasno określone, wezwania Kościoła;
- naglące i nie zaspokojone potrzeby duszpasterskie;
- możliwości stosowania twórczych przedsięwzięć duszpasterskich;
- wymogi sprawiedliwości/ preferencyjna opcja wobec ubogich;
- możliwości personalne zgromadzenia;
- charyzmat zgromadzenia;
- wpływ pracy apostolskiej na życie wspólnotowe;

7.4.3. sprawdzać motywacje przy przyjmowaniu nowych członkiń: chodzi o misję Kościoła, nie o przetrwanie zgromadzenia!

7.4.4. tworzyć wspólnoty międzynarodowe wg potrzeb, mając na uwadze kryteria jn.:
- zdolność poszczególnych osób do życia we wspólnocie międzynarodowej;
- zdolność zgromadzenia do dania odpowiedniej pomocy siostrom takiej wspólnoty;
- troska o to, by - gdy możliwe - we wspólnocie międzynarodowej nie było kultury dominującej;

7.5. wspomagać zmiany postaw:
- wzywanie sióstr do nawrócenia - odwaga/ pokora i zawierzenie po stronie przełożonej są tu niezbędne; siostry chcą być wzywane do nawrócenia i dawania więcej (por. 4.1);
- wizytacje, w czasie których przełożona poświęca czas każdej/ słuchanie i kwestionowanie pozytywne/ wzywanie do wciąż więcej; wyrażenie wdzięczności za to, co robią/ za to, jak cierpią/ modlą się;
- danie okazji, by siostry odkrywały swoje talenty/ hobby, by odkrywały siebie i swoje dary; danie okazji, by się tym dzieliły, by także umiały uznać swoje braki i dążyły do pojednania;
- kształcenie sióstr, by mogły nabywać umiejętności prowadzenia dialogu/ rozmów/ rozwiązywania konfliktów itp.
- wspomaganie procesu rozeznawania przy podejmowaniu decyzji;
- od czasu do czasu zapraszanie do nieformalnej "burzy mózgów"... to wyzwala inicjatywy; w czasie wymiany - słuchanie sióstr/ zużytkowanie inicjatyw/ pomysłów wg możliwości/ potrzeb;
- wszelka pomoc, jaka może pogłębiać samoświadomość sióstr, prowadzić do zmiany myślenia, patrzenia coraz szerszego i głębszego na wydarzenia i sprawy.


8. UWAGI UZUPEŁNIAJĄCE


8.1. Wizja ukierunkowana na radykalną odnowę często przeszkadza i budzi krytykę. Sobór wezwał do rewizji dokumentów zakonnych. Na ogół ta praca była wykonana.
Dobrze jest spojrzeć na życie zakonne z lat sześćdziesiątych i porównać je z obecnym...

Czy wizja Soboru i jego wezwanie do odnowy coś popsuły w naszym życiu, czy też my nie wzięłyśmy Soboru serio i w całości?

8.1.1. Radykalne wezwania muszą być podjęte w całości; gdy się je bierze częściowo, prowadzą do podziału.

Np. nowe Konstytucje zakonne: często bierze się z nich coś tylko, co odpowiada, co wydaje się ułatwieniem; pozostałe normy życia są brane z dawnej reguły; to oznacza po prostu, że dane siostry nie żyją żadną regułą; zatwierdzenie nowej jest bowiem automatycznym unieważnieniem poprzedniej; nie jest więc możliwe wybieranie dowolnych przepisów z dowolnej reguły.

8.1.2. Innym problemem jest stopień znajomości Dokumentów Soboru, nowych Konstytucji;
czy siostry przeżyły w zgromadzeniach na nowo nowicjat, gdy otrzymały nową regułę?

Recepcja każdej idei odbywa się zarówno na płaszczyźnie świadomości jak i faktycznej. Napisana i przyjęta nowa reguła, nie zmienia świadomości automatycznie.

8.2. Wezwania kapituł generalnych/ prowincjalnych/ synodów... są wezwaniem w czasie, który jest i który się staje.
Na ile znamy te dokumenty zgromadzenia?

(Jak wiemy, nowe dokumenty mają tę "zdolność", że się je umieszcza na najwyższej półce lub w najniższej szufladzie... pokrywa je czas/ proch... są nietykalne i... nie są znane.)

I refleksja:
Co zrobiłyśmy z naszymi dokumentami, gdzie są?

Czy dokumenty kapituł generalnych są tylko na piśmie, czy też wyryły się już w naszych sercach?

Czy z naszych zachowań/ postaw w dniu codziennym można odtworzyć regułę/ dokumenty kapituł, bo nasze postawy są łatwo czytelne?

Przypomnienie o nieustannej odnowie ma służyć także temu, by zadania kapituł generalnych/ prowincjalnych sprawdzać w świetle naszego "tu i teraz"; odpowiedź w prawdzie wymaga wielkiej pokory i radykalnej uczciwości... ale tylko tak można zacząć nowe życie.

8.3. Czytanie charyzmatu zgromadzenia w naszym dziś i tym samym pogłębiona formacja młodych. Sprawdźmy warunki, w których żyjemy i zapytajmy:

Do kogo poszłyby nasze pierwsze siostry teraz? w jakich warunkach rozpoczęłyby pracę? co podjęłyby teraz?

Jakie prace podejmujemy my w odpowiedzi na charyzmat w naszym dziś?

W jaki sposób określiłabym znaczenie istotnych elementów życia konsekrowanego biskupowi/ kapłanom/ świeckim/ mojej rodzinie/ moim współsiostrom? dlaczego tak właśnie?

8.4. Nawrócenie/ przemiana oznacza ryzyko, decyzję na inny styl życia, na życie inne w nowej rzeczywistości; tu można także wymienić nowe areopagi naszej obecności i służby (por. VC); można przemyśleć sposób naszych modlitw: na ile je odformalizowałyśmy, na ile wprowadzamy w nie bożą świeżość, nowy entuzjazm, na ile słowo Boże jest pokarmem codziennym naszych modlitw osobistych? (por. SC)

8.5. Wezwanie Soboru było też jasną zachętą do współdziałania ze świeckimi; podkreślano komplementarność różnych stanów w budowaniu Królestwa Bożego; odnowa umysłu ku współpracy ze świeckimi to nowe, bardzo wymagające zadanie przełożonych; chodzi bowiem o wspólne z nimi planowanie, współdziałanie, o partnerstwo w służbie Kościołowi/ światu/ człowiekowi.


Zakończenie:

Konieczność spojrzenia ku przyszłości staje się więc dla przełożonej wyższej ważnym zadaniem, by stwarzać taką przestrzeń, w której wspólnota może się spotykać i rozmawiać o sprawach istotnych, słuchać się wzajemnie i otwierać na potrzeby osób spoza wspólnoty. Wspólnota wiary bowiem, jako wspólnota posłannicza, jest w Kościele i w świecie dla innych. Ma być na tyle mocna, by mogła być dla innych i jednocześnie, służąc pogłębiała swoją wspólnotowość. Wspólnota ma być świadkiem, by już samą obecnością w środowisku mogła wypełniać zadania, jakie Bóg przewiduje dla osób konsekrowanych w świecie dziś i jutro. Wspólnota ma być zakorzeniona w Bogu, siostrzana i bardzo otwarta na innych.

Pomocą na drodze odnowy są nam:

* wiara w stałą obecność Boga; gdy Bóg jest z nami na drodze odnowy, możemy stale iść dalej;
* przekonanie, że jesteśmy z innymi, razem wezwani i prowadzeni przez Boga, że jesteśmy częścią ważnej drogi;
* odczucie wezwania Boga, by sobie na tej drodze pomagać wzajemnie;
* odkrywanie entuzjazmu naszych Założycieli, entuzjazmu naszej własnej młodości, entuzjazmu wielkich postaci, które kształtowały nasze życie zakonne;
* spojrzenie z odwagą w przyszłość, przykładanie rąk "do pługa" i zapalanie serc ogniem miłości dla Pana.

"...jeżeli Jahwe tak przybliżył się do was... to dlatego, że was miłuje... Bóg dochowuje wierności i okazuje miłosierdzie do tysiącznego pokolenia tym wszystkim, którzy Go kochają i zachowują jego przykazania... jeżeli będziecie słuchać tych poleceń... będzie was kochał, będzie wam błogosławił..." (por. Pwt 7,6-13)

Idąc ku Nowemu Milenium Chrześcijaństwa zabieramy z sobą zapewnienie, że Bóg jest z nami, że nas jest wiele, że ogień, który nas rozpali będzie służył wielu... bo Jezus, który ogień rozniecił na ziemi, "niczego więcej nie pragnie, jak tego, żeby zapłonął", a nas prosi, byśmy szły za Nim.

Także na drodze nieustannego odnawiania czy refundacji zgromadzenia przewodzi nam Maryja. Sama przyjmowała każde wezwanie Boga także wtedy, gdy wymagało od Niej radykalnej zmiany zaplanowanego spokojnego życia, gdy było wezwaniem do opuszczenia domu/ ojczyzny, gdy było nieoczekiwanym odejściem Jezusa do spraw Ojca, gdy oznaczało spotkanie Jezusa umęczonego i nawet stanie pod Jego krzyżem. Maryja mówiła całą Sobą FIAT i podejmowała konsekwencje tego oddania.

Miała też okazję radosnego spotkania Jezusa już Zmartwychwstałego. Wiedziała, że każdy sprzeciw z Jej strony wobec posłannictwa Jezusa, utrudniłby Jezusowi wypełnianie misji, jaką otrzymał od Ojca.

A zatem powiedzmy to sobie jasno: dlaczego nie zapłonąć ogniem raz jeszcze? dlaczego nie popłynąć w głąb - raz jeszcze?

Bibliografia:
Biblia Warszawsko-Praska, Warszawa 1997 (cytaty)

Dokumenty Kościoła:
1. Sobór Watykański II, Dokumenty, Pallotinum, 1968
2. Życie braterskie we wspólnocie, Rzym 1994
3. Adhortacja apostolska: Vita consecrata, Rzym 1995
4. Encyklika Jana Pawła II: Dives in misericordia, Rzym 1980
5. Życie konsekrowane w dokumentach Kościoła, Kraków 1998
6. Bulla: Incarnationis mysterium, Rzym 1998
7. Tertio Millennio Adveniente, Rzym 1994

Pozycje uzupełniające:
1. Arbuckle G. SM, Strategies for growth in religious life, 1986
2. Arbuckle G. SM, Out of chaos, 1988
3. Fleming D. SJ, Religious life, 1990
4. Harmer C., Religious Life in the 21st Century, 1989
5. Zulehner P., Pastoraltheologie, 1989
6. "Review for Religious", 1993, 1997
7. "Human Development", 1998
8. de Lubac H., Medytacje o Kościele, Kraków 1997
9. "Życie konsekrowane", 1996, 1998

 

 

© 2001-2012 Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych * webmaster * XHTML and CSS.