logo

[.:] - Homilia SPOTKANIE RADY GENERALNEJ MIĘDZYNARODOWEJ UNII PRZEŁOŻONYCH GENERALNYCH (UISG) - Msza św. na zakończenie spotkania Drukuj
Wpisany przez Kowalczyk Ks. Arcybiskup Józef, Nuncjusz Apostolski w Polsce   
wtorek, 10 lutego 2009 19:53
Ks. Arcybiskup Józef Kowalczyk, Nuncjusz Apostolski w Polsce

Homilia - wygłoszona podczas Mszy św., na zakończenie zebrania); Warszawa 26.11.2005 r.


Przewielebna Matko Przewodnicząca,

Drogie Matki Członkinie Rady i Delegatki Przełożonych Generalnych,

1. Wyrażam radość i dziękuję Opatrzności Bożej, że na zakończenie Waszego zebrania w Warszawie mnie, jako Nuncjuszowi Apostolskiemu, przedstawicielowi Stolicy Apostolskiej, dane jest sprawować Najświętszą Ofiarę dziękczynną dla Was i wraz z Wami. Witam i pozdrawiam Matkę Przewodniczącą i Was wszystkie uczestniczki. Bardzo się cieszę, że mogę przemawiać do przedstawicielek Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych, w pewnym sensie odpowiedzialnych za żeńskie życie konsekrowane w Kościele powszechnym. Zapraszam do rozważania słowa Bożego, które na każdy dzień dla nas jest światłem i drogą życia.

Dziś przeżywamy ostatni dzień roku liturgicznego. Ewangelia mówi nam: "Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie" (Łk 21,36). Świadomość niebezpieczeństw, grożących ludzkiemu sercu w drodze na spotkanie z Panem, oraz świadomość własnej słabości postulują czujność i modlitwę: "Czuwajcie więc i módlcie się". Chrześcijanin, a tym bardziej osoba konsekrowana, modli się, czuwa, aby wytrwać w wierności dla Chrystusa, aby rozmiłować się w Nim. Należy czuwać, ponieważ nie znamy dnia ani godziny, w której Pan przyjdzie (por. Mt 24,42). Czuwanie łączy się z modlitwą. Kto się modli, ten czuwa, ten czuwa dla Boga, a kto jest czujny w znaczeniu religijnym, ten się modli, ten czuwa w Kościele i dla Kościoła. Święty Paweł w liście do Efezjan mówi nam: "Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu. Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych" (Ef 6,18).

Czcigodne Matki,
2. Rozważając dzisiejszą Ewangelię w kontekście eschatologii, nie zamykamy oczu ani na przeszłość, ani na teraźniejszość. Przybyłyście do Warszawy, stolicy Polski, aby odbyć swoje zebranie i spotkać instytuty konsekrowane, żyjące na tej ziemi. Po tygodniu spotkań i wymiany myśli na pewno macie swoje osobiste doświadczenia i oceny.

Pozwólcie, że skieruję Waszą uwagę na pewne aspekty historii Kościoła w Polsce i instytutów życia konsekrowanego sześciu dziesiątków lat XX wieku. Opatrzność Boża prowadziła nas przez trudne czasy okresu drugiej wojny światowej i późniejszy okres 40 lat systemu totalitarnego, który przeżyliśmy.

Życie zakonne, jak cała Polska, a w niej Kościół, wyszło z wojny bardzo osłabione, a nawet można powiedzieć, zrujnowane. Po zakończeniu wojny w 1945 r. Polska została poddana pod dominację obcych sił. Zaprowadzono w niej komunistyczny system totalitarny i ateistyczny. Rozpoczęło się prześladowanie hierarchii kościelnej, kapłanów, osób zakonnych oraz ich eliminacja od wpływu na życie narodu i społeczeństwa.

W tej zda się tragicznej sytuacji Opatrzność Boża na czele Kościoła w Polsce postawiła Sługę Bożego kardynała Augusta Hlonda, który - sam będąc zakonnikiem (salezjaninem) - doskonale rozeznał sytuację. W imieniu Kościoła życie zakonne ogarnął swoją opieką i wytyczył drogi odnowy. Po jego niespodziewanej śmierci w 1948 r. następca, Sługa Boży Stefan kardynał Wyszyński, podjął dzieło swego poprzednika. Nad całym Kościołem i jego cząstką, życiem konsekrowanym, w tym zgromadzeniami żeńskimi, również roztoczył szczególną opiekę. Przede wszystkim tworzył struktury międzyzakonne, służące konsolidacji zgromadzeń, ożywieniu i pogłębianiu ich ducha. Mimo niesprzyjających warunków zewnętrznych, zakazów gromadzenia się ludzi bez zezwolenia władz i innych restrykcji położono nacisk na dokształcanie sióstr.

Przedmiotem duszpasterskiej troski Prymasa Polski było nie tylko ratowanie bytu zakonów, ale także to, by zakony mogły w Polsce jak najpełniej realizować swe profetyczne posłannictwo, które wynika z miejsca zakonów w organizmie Kościoła. Starał się przygotować siostry do nowych zadań - jako odpowiedź na ówczesne potrzeby Kościoła w dobie komunizmu. W jego pojęciu zakony nie mogły pojąć i wypełnić swoich zadań bez głębokiego zrozumienia, czym są w Kościele.

3. Należy zwrócić uwagę, że nie była to akcja jednostronna. Instytuty zakonne męskie i żeńskie aktywnie włączyły się we współpracę i troskę o duchowy i intelektualny rozwój oraz zachowanie tożsamości. Te wysiłki okupione zostały nie tylko intensywną pracą, ale nade wszystko modlitwą, czuwaniami nocnymi, aktami pokuty, głęboką wiarą oraz zaufaniem do biskupów i kapłanów. Kardynał Wyszyński tak tę pracę podsumował: "To, że przed laty wzięliśmy się do tej wspólnej pracy wśród zgromadzeń, nie była to nasza wola, nasza mądrość i nasze przewidywania. Taka była wola Boża. Płynęło to z Bożej Mądrości i było nakazem Opatrzności Bożej. Tym więcej przeto ta praca, która jest dziś prowadzona, ma swoją wartość i swoje znaczenie, bo ma za sobą argument, że była potrzebna" (przemówienie z 2.08.1957).

Ten niemal 50-letni bardzo trudny odcinek historii życia zakonnego dzięki Bożej Opatrzności okazał się owocny dla samych instytutów i dla społeczeństwa. Stało się to dzięki głębokiej wierze i świadomości zakorzenienia się w Kościele. Obok Stefana kardynała Wyszyńskiego w promocji życia konsekrowanego doniosłą rolę odegrał kardynał Karol Wojtyła. Gdy został powołany na stolicę Piotrową jako Jan Paweł II, w pierwszym przemówieniu do waszych poprzedniczek w Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych, 16.11.1978 r., w oparciu o własne doświadczenia powiedział: "Nade wszystko bądźcie córkami Kościoła", starajcie się odpowiedzieć "na zapotrzebowanie, które Kościół ze swoimi pasterzami uznaje obecnie za bardziej pilne, aby móc sprostać posłannictwu, które tak bardzo oczekuje na pracowników z kwalifikacjami. Gwarancją tej miłości względem Kościoła - nieodłącznej od miłości Jezusa Chrystusa - jest dialog z przełożonymi Waszych Kościołów lokalnych, prowadzony w duchu zaufania i służby tym Kościołom" (Insegnamenti di Giovanni Paolo II, 1 1978, p. 165). A do przełożonych generalnych zakonów męskich 24.11.1978 r. dodał: "Gdziekolwiek jesteście na świecie, poprzez Wasze powołanie istniejecie "dla Kościoła powszechnego", ale przez swoje posłannictwo jesteście "w określonym Kościele lokalnym". Tak więc Wasze powołanie dla Kościoła powszechnego urzeczywistnia się wewnątrz Kościoła lokalnego. Trzeba dołożyć wszystkich starań, ażeby "życie konsekrowane" rozwijało się w poszczególnych Kościołach lokalnych, ażeby przyczyniało się do ich duchowej budowy, ażeby stanowiło ich szczególną siłę. Jedność z Kościołem powszechnym poprzez Kościół lokalny jest waszą drogą" (Insegnamenti di Giovanni Paolo II, 1 1978, p. 201).

Drogie Matki,
4. Przeżywając rzeczywistość początku XXI wieku, która jest nam dana, w duchu wiary umiejcie dostrzegać, że Opatrzność Boża prowadzi nas przez dzieje, prowadzi życie konsekrowane i prowadzi każdy instytut. Dawanym wyzwaniom trzeba odpowiadać. Odpowiadali nasi poprzednicy, i to w trudnych czasach. Chciejmy odpowiadać również i my. Przyjmijmy słowa przestrogi i zachęty, które kard. Ratzinger, dziś Papież Benedykt XVI, wygłosił do kardynałów w przeddzień konklawe: "Posiadanie jasnej wiary, zgodnej z credo Kościoła, zostaje często zaszufladkowane jako fundamentalizm. A tymczasem relatywizm, to znaczy zdanie się na każdy powiew nauki, zdaje się być jedyną postawą godną współczesności. Ustanawiany jest rodzaj dyktatury relatywizmu, która nie uznaje niczego za pewnik, a jedynym miernikiem ustanawia własne ja i jego zachcianki" (J. Ratzinger, Homilia podczas Mszy św. przed rozpoczęciem konklawe, 18.04.2005). I dalej mówił: "My natomiast mamy inną miarę wielkości: Syna Bożego, prawdziwego człowieka. To On jest wyznacznikiem prawdziwego humanizmu. Wiara "dorosła" nie idzie z prądem mód i nowinek; wiara dorosła i dojrzała jest głęboko zakorzeniona w przyjaźni z Chrystusem" (tamże).

Dlatego chciejcie wyciągać wnioski z lekcji historii i danej nam obecnej rzeczywistości. Zachowujcie świadomość zakorzeniania się w Kościół - Mistyczne Ciało Chrystusa i pielęgnowanie stałej więzi ze Stolicą Apostolską w osobie umiłowanego Papieża Benedykta XVI. Ta postawa, podobnie jak w przeszłości również i dziś, jest gwarancją rozwoju i żywotności życia konsekrowanego.

Serdecznie życzę Matkom obfitych owoców waszych tygodniowych obrad, których wiodący temat brzmi: "Kobiety konsekrowane, rozmiłowane w Chrystusie...". Ufam, że Matki miały możność z autopsji poznać nieco inną rzeczywistość życia konsekrowanego i jego najnowszą historię. Tymi doświadczeniami zapewne podzielicie się ze swoimi wspólnotami, którym przekazuję serdeczne pozdrowienia i wyrazy duchowej więzi.

Niechaj Wasze całkowite oddanie się Chrystusowi będzie dla Was zawsze źródłem nadziei i pokoju. Trwajcie we wspólnocie Kościoła Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Odkupiciela, który w dzisiejszej Ewangelii nam mówi: "Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie...". Amen.
 

© 2001-2012 Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych * webmaster * XHTML and CSS.