logo

[.:] 2007 - Błogosławiona Celina Borzęcka (1833-1913) Założycielka Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego - Benedykt XVI Drukuj

DROGA DUCHOWA

Błogosławiona Celina Borzęcka
Fenomenem w historii Kościoła jest, że Matka Celina założyła zgromadzenie wraz ze swoją rodzoną córką Jadwigą. Córka duchowa Matki Celiny – s. Alicja Kotowska została beatyfikowana wcześniej, jako pierwsza zmartwychwstanka, 13 czerwca 1999 r., w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

Życie Założycielki zgromadzenia, Celiny z Chludzińskich Borzęckiej, było wyjątkowo bogate. Przeszła bowiem wszystkie etapy życia kobiety i dlatego może być wzorem dla dziewcząt, żon i matek, wdów oraz osób konsekrowanych. Urodziła się 29 października 1833 r. na kresach dawnej Rzeczypospo¬litej, w Antowilu, blisko Orszy (obecnie Białoruś). Jako młoda dziewczyna odkryła powołanie zakonne, ale będąc posłuszna rodzicom, w wieku 20 lat poślubiła Józefa Borzęckiego i zamieszkała w Obrembszczyźnie koło Grodna. Urodziła czworo dzieci, z których dwoje zmarło w wieku dziecięcym. Celina przez pięć lat, korzystając z pomocy lekarzy w Wiedniu, pielęgnowała chorego męża, który uległ atakowi paraliżu. W wieku 40 lat została wdową. Po śmierci męża wyjechała z dwiema córkami, Celiną i Jadwigą, do Rzymu. Tu spotkała o. Piotra Semenenkę, współzałożyciela zgromadzenia zmartwychwstańców, który stał się jej spowiednikiem i przewodnikiem duchowym w realizacji po latach, a odkrytego w młodości powołania zakonnego. W 1882 r. w Rzymie Celina z córką Jadwigą i kilkoma kandydatkami rozpoczęła próbę życia wspólnego. Po dziewięciu latach, 6 stycznia 1891 r., Celina i Jadwiga złożyły śluby wieczyste. Jest to dzień zaistnienia Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek w Kościele. Matka Celina stanęła na czele nowego zgromadzenia jako 58-letnia kobieta. Jesienią 1891 r. Celina otworzyła w Kętach pierwszy dom na ziemiach polskich. W 1896 r. rozpoczęła pracę apostolską w Bułgarii, następnie w Częstochowie i Warszawie, a w 1900 r. w Stanach Zjednoczonych. Dziwnym zrządzeniem Bożym jako pierwsza odeszła do wieczności córka Matki Celiny, współzałożycielka, Jadwiga Borzęcka. Matka Celina mimo podeszłego wieku pełniła obowiązki przełożonej generalnej. Zmarła w Krakowie 26 października 1913 r., pochowana została obok swej córki w Kętach. W 1937 r. doczesne szczątki Matek, Celiny i Jadwigi, zostały przeniesione do krypty pod kaplicą klasztoru w Kętach, a w 2001 r. do sarkofagu w kościele św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach.

Matka Celina pozostawiła bogatą spuściznę. Najpierw, wychowując swoje dwie córki, pozostawiła cenne zapisy w „Pamiętniku dla córek”, potem, formując swoje córki duchowe, napisała ponad 3 tysiące listów, pozostawiła refleksje przy zakładaniu placówek w Bułgarii czy Stanach Zjednoczonych, raptularze i inne notatki. Są one dowodem zatroskania Matki Celiny o formację córek duchowych i cennym zapisem, jak żyć charyzmatem w naszej codzienności.

Podstawą duchowości zgromadzenia jest paschalne misterium zbawienia, w którym najpełniej objawiła się miłość Trójcy Przenajświętszej. Chrystus przez swoją śmierć na krzyżu zwyciężył śmierć i zmartwychwstając, przywrócił ludziom życie; podobnie i siostry mają nadzieję, że dzięki mocy Chrystusa, z miłości dla Niego, same sobie obumarłe, staną się uczestniczkami nowego, prawdziwego i wiecznotrwałego życia, którego On udziela wszystkim, którzy z Nim zmartwychwstają. Siostry odwzajemniają miłość Chrystusa, idąc z Nim przez krzyż i śmierć do zmartwychwstania i chwały.

Proces beatyfikacyjny Matki Celiny rozpoczęto z inicjatywy Papieża Piusa XII w Rzymie w 1944 r., a w 1946 r. w Krakowie i Chicago. Proces informacyjny trwał do 1949 r. Procesy apostolskie zostały przeprowadzone w Rzymie, Krakowie i Chicago w latach 1964-67. Proces „de non cultu” został zamknięty w 1969 r. Papież Jan Paweł II 11 lutego 1982 r. podpisał dekret o heroiczności cnót Matki Celiny. Kolejnym etapem był proces dotyczący domniemanego uzdrowienia za przyczyną Matki Celiny członka jej rodziny w piątym pokoleniu (rodzina po starszej córce Celinie Hallerowej). Proces ten został przeprowadzony w 2002 r. w archidiecezji krakowskiej, gdyż uzdrowienie miało miejsce w Krakowie. Wypadkowi uległ w lipcu 1999 r. 15-letni Andrzej Mecherzyński-Wiktor. Ćwiczył on na hali przed kolejnym udziałem w zawodach wspinaczki sportowej i nagle spadł z liny z pewnej wysokości, uderzając głową oraz lewą stroną ciała o twarde podłoże. Andrzej w stanie śpiączki został odwieziony do szpitala, a diagnozy lekarskie przewidywały problemy ze słuchem, niepełnosprawność fizyczną lub umysłową czy inne trwałe następstwa wypadku. Całe Zgromadzenie wraz z rodziną chłopca modliło się nowenną przez przyczynę Matki Celiny, pamiętając także, jak Założycielka troszczyła się o swoją rodzinę naturalną, jeżdżąc np. by pomagać córce Celinie spodziewającej się kolejnego dziecka. Po sześciu dniach pobytu w szpitalu i trwania nowenny przez wstawiennictwo Matki Celiny, Andrzej – prawnuk Założycielki w piątym pokoleniu – odzyskał przytomność, a po dziewięciu dniach opuścił szpital. Wszyscy byli przekonani, że do powrotu do zdrowia przyczyniło się wstawiennictwo u Boga Matki Celiny. W sierpniu 1999 r. na ręce przełożonej generalnej Matki Dolores Stępień została przekazana dokumentacja dotycząca wypadku i uzdrowienia. Starania o otwarcie procesu dotyczącego uzdrowienia rozpoczęto w kwietniu 2001 r. Proces był prowadzony na terenie archidiecezji krakowskiej od 25 stycznia do 10 kwietnia 2002 r. i cała dokumentacja została przekazana do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Kolejne etapy procesu prowadzone w Rzymie to: komisja lekarska, komisja teologiczna i komisja kardynałów i biskupów, co zostało zwieńczone podpisaniem przez Ojca św. Benedykta XVI w dniu 16 grudnia 2006 r. dekretu zatwierdzającego uzdrowienie za przyczyną Matki Celiny. Właśnie tego dnia Andrzej zdobył kolejny złoty medal w mistrzostwach Polski, organizowanych we Wrocławiu. Potwierdzeniem dobrego stanu zdrowia Andrzeja jest także fakt, iż jest studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie na dwóch kierunkach: filozofii i matematyce.

Otrzymujemy wiele próśb o modlitwę za przyczyną Matki Celiny. Głównie intencje dotyczą spraw rodzinnych, które są bliskie Założycielce także z własnego doświadczenia: dobrego wyboru drogi życiowej, wyboru współmałżonka, daru potomstwa, szczęśliwego przyjścia na świat dziecka. Są też łaski: np. 7-letnia dziś Celinka z Kęt, która na cześć Matki Celiny nosi takie imię, czy szczęśliwie urodzona i rozwijająca się roczna Marynka.

Pierwsza w świecie kaplica ku czci błogosławionej powstaje od 21 lipca br. na ziemiach rodzinnych Matki Celiny, na terenie dawnego majątku Obrembszczyzna (dziś Zaniewicze na Grodzieńszczyźnie), gdzie mieszkała ze swoim mężem i dziećmi. Jest to inicjatywa dwóch kapłanów – braci Steckiewiczów, pochodzących z tej ziemi, a pracujących obecnie na terenie Rosji – przy współudziale tamtejszych wiernych. Kaplica jest budowana z symbolicznym wykorzystaniem kamieni, które pozostały z dworu Borzęckich. W budowę kaplicy jest zaangażowany przewodniczący kołchozu, który wcześniej, w latach 60. lub na początku 70., wydał decyzję zburzenia dworu, w którym wówczas mieściła się szkoła.

W tej kaplicy będzie napis w języku polskim i białoruskim: „Na chwałę Boga w Trójcy Jedynego, ku uczczeniu bł. Celiny Borzęckiej, wzniesiono tę kaplicę jako wotum dziękczynne za dar beatyfikacji Córy tej ziemi. Błogosławiona Celino, wstawiaj się za ludem tej ziemi w miejscu, gdzie realizowało się Twoje powołanie żony i matki”.

Jakże teraz wymownie brzmią w tym kontekście piękne zapisy Matki Celiny: „Szczęście było wielkie, kiedy tu przybyłam (...). Obrembszczyzna nic się nie zmieniła, znać tylko pracę pana, miły ruch gospodarski (...). Powitana byłam z rozrzewnieniem – aż mi wstyd, że mnie tu tak kochają, jakbym jakąś aureolę miała” (list do córki Jadwigi, Obrembszczyzna, 13 kwietnia 1884 r.). „Wróciłam tutaj po 19 latach. Zastałam Obrembszczyznę upiększoną staraniem mego zięcia. (...) Tu witano mnie z owacjami, bramą kwiecistą, nadpisami, prezentami płócien domowej roboty... Mnie to upokarzało bardzo, bo tu nic na chwałę Pana Boga nie zrobiłam (list do s. Heleny Kowalewskiej, Obrembszczyzna, 12 września 1911 r.).

Tę krótką prezentację zakończę słowami Matki Celiny, którą Bóg tak poprowadził przez życie, że była matką rodziny naturalnej i matką rodziny zakonnej:

Z „Pamiętnika dla córek”: „Tak wiele wam życzę szczęścia, tak szczerze chciałabym odwrócić od was utrapienia, przez które sama przeszłam, ale ponieważ w ręku Boga przyszłość wasza, nie wiem, co wam, drogie dziatki, przeznaczone. Chciałabym przynajmniej radami wam dopomóc, (...) może wam posłużą do uniknięcia złego, do pohamowania złych skłonności. Gdy nie będę już z wami, cenniejsze się staną dla was moje życzenia, pobłażliwszymi będziecie na moje wymagania, które jakkolwiek nieraz przykre i często powtarzane, jedną tylko miały pobudkę – dobro i szczęście wasze” (27 marca 1871 r.).

Z listów do sióstr – córek duchowych: „Błagam Chrystusa Pana, byście za życia zmartwychwstały w duchu, gdy doznałyście tej wielkiej łaski być powołanymi do tak wielkiej chwalebnej tajemnicy. Nie dość objąć zrozumieniem tę łaskę w umyśle, trzeba pracy nad sobą i czynów uświęcających duszę na podstawie wielkiej pokory i wdzięczności Panu Bogu” (27 kwietnia 1908 r.).

s. Helena Anna Skalik CR
 

© 2001-2012 Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych * webmaster * XHTML and CSS.