
| III - Nasza droga światła |
|
| Wpisany przez Olech M. Jolanta, USJK, przewodnicząca KWPŻZZ |
| sobota, 28 marca 2009 19:35 |
Nasza droga światłaM. Jolanta Olech, USJK rzewodnicząca Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych* którą w tych dniach staraliśmy się przejść wspólnie od Ikony Przemienienia przez Wieczernik i ikonę umywania nóg, dobiega na tym odcinku końca.Powrócimy dziś do naszych wspólnot niosąc w sercu przeżycia i odkrycia mijających dni, aby dzielić się nimi z naszymi siostrami i braćmi. Towarzyszyli nam na tej drodze szczególni świadkowie wiary i konsekracji: Maryja w Jasnogórskiej Ikonie najdoskonalsze odzwierciedlenie Bożego piękna..., wzniosły przykład konsekracji..., wzór przyjęcia łaski..., mistrzyni bezwarunkowej wierności i niestrudzonej służby (por. VC 28), a przede wszystkim Matka; św. Łukasz Ewangelista, dzisiejszy Patron, piewca miłosierdzia Chrystusa, towarzysz i świadek działalności wielkiego Ewangelizatora, św. Pawła; św. Ignacy, biskup Antiochii i męczennik pierwszych wieków, który modlił się o to, by być czystym chlebem Chrystusa; św. Jadwiga Śląska i - według Mszału rzymskiego - św. Małgorzata Alacoque - apostołka Serca Pana Jezusa; byli z nami - możemy być tego pewni - nasi założyciele i założycielki. Po raz pierwszy spotkaliśmy się w takim gronie: reprezentujemy niemal wszystkie formy życia konsekrowanego w Polsce. Mogliśmy w ten sposób poznać się lepiej, ubogacić wzajemnie, ale może przede wszystkim przeżyć doświadczenie tego, * że potrzebujemy się wzajemnie, że duchowe dobro, którego nie posiadam otrzymuję od innych... * że nasze odmienności objawiają bogactwo darów Bożych; * że jesteśmy wspólnotą - modlitwy, pracy, stołu i zabawy... (dziękujemy raz jeszcze serdecznie siostrom nazaretankom i księżom salezjanom za wczorajszy wieczór); * sądzę, że uczyliśmy się dialogu - tego współczesnego oblicza miłości; * przede wszystkim doświadczyliśmy bardzo konkretnie kościelnej komunii, o której tak często mówi Adhortacja, przypominając, że "osoby połączone wspólnym pragnieniem pójścia za Chrystusem i ożywiane przez tego samego Ducha ukazują w sposób widzialny, niczym latorośle jednego winnego Krzewu, pełnię Ewangelicznej miłości" (VC 52). * Dni wspólnej pracy miały zwykle trzy momenty: 1. wspólna modlitwa brewiarzowa, medytacja Słowa Bożego, Eucharystia - na której trwaliśmy, za przykładem pierwszych chrześcijan Jerozolimy z następcami Apostołów, ks. biskupem Edwardem Samselem, przewodniczącym Komisji Episkopatu do spraw Życia Konsekrowanego; ks. arcybiskupem Stanisławem Nowakiem, przewodniczącym Komisji Mieszanej i ks. arcybiskupem Józefem Kowalczykiem, Nuncjuszem Apostolskim w Polsce - przedstawicielem Ojca Świętego, któremu życie konsekrowane tak wiele zawdzięcza. To te modlitewne spotkania stanowiły stosowną przestrzeń dla naszej pracy i refleksji. W modlitwie był w szczególny sposób obecny wśród nas Ojciec Święty zarówno z okazji rocznicy pontyfikatu, jak i z okazji 50-lecia kapłaństwa, które będzie odchodził za kilka dni. 2. refleksja, refleksy, zamyślenia..., nikt bowiem nie miał ochoty na wygłoszenie po prostu konferencji; każde wystąpienie naszych sióstr i braci, których prosiliśmy o konferencje były wyrazem wiedzy, ale jednocześnie bardzo osobistej lektury Adhortacji, były to teksty ogromnie bogate, pełne zapładniającej treści i często oryginalne w przekazie. Dowiedzieliśmy się wiele. Zostały nam ukazane drogi poznawania i rozumienia Adhortacji w kontekście nauczania Kościoła i konkretnego życia. Ukazane zostało ogromne bogactwo i wielowarstwość tego dokumentu, który nie tylko trzeba czytać i znać, ale niemal dosłownie zasymilować, uczynić najgłębiej swoim. Przez kolejne dni spojrzeliśmy na naszą konsekrację dla misji w komunii Kościoła, jakby z lotu ptaka, przez odniesienie do trzech części Adhortacji: confessio Trinitatis, signum fraternitatis i servitium caritatis. Staraliśmy się odczytywać je w kontekście tego tu i dziś, aby w wydarzeniach historycznych odkrywać ukryte Boże wezwanie do działania zgodnego z Jego zamiarami przez żywy i owocny udział w sprawach naszych czasów (VC 74); aby być wiernym człowiekowi naszych czasów i budować wielką nową historię (VC 110). Nie zamierzam streszczać poszczególnych wystąpień. Lękałabym się tego. Mamy je w pamięci i będziemy na pewno powracali do nich, szczególnie po otrzymaniu materiałów z Sympozjum. To wszystko czego słuchaliśmy będzie na pewno zaczynem dla dalszej refleksji i poszukiwań. Pragnę też przypomnieć, że cztery osoby, spośród tych, które mówiły to także świadkowie tego Synodu o życiu konsekrowanym, którego owocem jest Adhortacja. 3. praca w grupach - sądząc po relacjach - była dobrym momentem dzielenia się doświadczeniami i wzajemnego ubogacania. Zebraliśmy relacje, aby je uporządkować i wyciągnąć z nich inspiracje i wnioski do dalszej wspólnej pracy. Ufamy bowiem, że to pierwsze spotkanie nie będzie ostatnim, a rozpoczęta współpraca będzie trwała. Powinniśmy bowiem - jak mówi Adhortacja - "pomagać sobie nawzajem, starając się zrozumieć zamysł Boży, ukryty w obecnych doświadczeniach historii, aby lepiej na niego odpowiedzieć stosownymi działaniami apostolskimi" (VC 53). * Z czym wychodzimy? Może przede wszystkim z większą tęsknotą do niezmierzonego oceanu Boga w Trójcy Jedynego. Myślę też, że jakoś bogatsi, może bardziej radośni i ufni w moc komunii, może bardziej solidarni, a więc i umocnieni w naszej drodze... * Dziękujmy sobie wzajemnie i pamiętajmy o sobie... Życzmy sobie wzajemnie, aby kontemplacja Chrystusa prowadziła każdego z nas ku przemienionemu życiu... |
Inne
Biuletyny Konferencji

