Nowa wyobraźnia miłosierdzia odpowiedzią na wyzwania nowych czasów. Prostytucja w Polsce na początku XXI wieku

Irena Dawid-Olczyk, Fundacja La Strada

PROSTYTUCJA W POLSCE NA POCZĄTKU XXI WIEKU

Prostytucja jest zjawiskiem społecznym o wielu uwarunkowaniach i skomplikowanej strukturze. Badania nad prostytucją są trudne, ponieważ na ogół osoby w niej uczestniczące z różnych względów nie są zainteresowane podawaniem informacji (wstyd, chęć zachowania prywatności), a zarówno klienci jak i prostytutki wola zachować anonimowość.

Trudno nie zauważyć, że ostatnio w Polsce nastąpił nie tylko wzrost prostytucji, ale i społecznej akceptacji dla niej. Prostytucja jest zjawiskiem społecznym dotyczącym nie tylko kilkudziesięciu tysięcy osób zarabiających w ten sposób na życie, ale też dużej grupy czerpiącej zyski z cudzej prostytucji – właścicieli agencji, ochroniarzy, taksówkarzy, skorumpowanych pracowników państwowych i zwykłych sutenerów. Nie można zapominać, że prostytucja dotyczy też znacznie większej grupy osób – mianowicie klientów. Tak więc prostytucja w Polsce, jako zjawisko społeczne ze szczególnymi regułami, przyczynami i skutkami, dotyczy pewnie kilkuset tysięcy osób.

Zadając sobie pytanie, co sprawiło, że prostytucja tak bardzo się rozwinęła trzeba wyróżnić kilka grup czynników.

Pierwsze z nich to ekonomiczne – przede wszystkim bezrobocie i związane z nim rosnące ubóstwo, polaryzacja sytuacji ekonomicznej, a więc fakt, że jedni stają się coraz biedniejsi i żyją na granicy fizycznego przetrwania, a inni dochodzą do niewyobrażalnych bogactw.

Sytuacja ekonomiczna warunkowana jest sytuacją historyczną – żyjemy w biedniejszej części Europy. Dodatkowo po otwarciu granic, właściwie nie przygotowani jako społeczeństwo, zetknęliśmy się ze znacznie wyższym poziomem konsumpcji. Dlatego pojawiły się takie obyczajowe czynniki warunkujące wzrost prostytucji, jak konsumpcyjny styl życia, i seksualizacja kultury masowej. Zapanowała swoista moda na seks, przestał być tematem tabu. To też sprzyja komercjalizacji.

W środkach masowego przekazu wartość człowieka mierzona jest wartością jego konsumpcji, a dotyczy to szczególnie kobiet i dziewcząt. Ideałem jest seksualnie atrakcyjna, bogata, piękna kobieta.

Poważnym czynnikiem sprzyjającym prostytucji jest kryzys rodziny. Rodzice goniący za pieniądzem mają mało czasu dla dzieci, czasami nie mają pojęcia, jaki system wartości obowiązuje w środowiskach, w których się obracają. Odpowiedzialność za materialny byt w wielu rodzinach przerzucana jest na samotne matki, a w skrajnych przypadkach nawet na niepełnoletnie dzieci. Zmusza to do podejmowania dramatycznych wyborów.

Nie należy także zapominać, że wiek inicjacji seksualnej sukcesywnie się obniża, tak więc życie seksualne podejmują osoby coraz mniej do tego dojrzałe.

Sytuacja prawna prostytucji w Polsce jest pokłosiem podpisania przez Polskę Konwencji ONZ z 1948 roku. Prostytucja własna nie jest karana – karane jest jedynie czerpanie zysków z prostytucji cudzej. Jednak prostytucja nie jest uznaną profesja – tzn. nie można ani oficjalnie się zarejestrować jako prostytutka (usługi?) ani opłacać ubezpieczenia. Również ta konwencja zabrania rejestracji prostytutek.

Tak zwane agencje towarzyskie formalnie wcale nie świadczą usług seksualnych tylko „towarzyskie”, to znaczy siedzenie i rozmawianie. I z tytułu takich usług płacą podatki. Sytuacja jest oczywiście paradoksalna, ponieważ wszyscy wiedzą, jakiego typu działalność jest tam prowadzona. Jednak jeżeli wszystkie zaangażowane w działalność osoby utrzymują jedną wersję – tylko rozmowa – trudno jest cokolwiek udowodnić. Inną metodą obchodzenia prawa jest prowadzenie małego hoteliku, gdzie kobiety parające się prostytucją są oficjalnie zameldowane. Wówczas to wszystko, co się dzieje w pokojach, dotyczy ich sfery prywatnej.

Jednak w rzeczywistości wymiar sprawiedliwości nie jest do końca neutralny w stosunku do prostytucji. Prostytucja w świetle ustawy o nieletnich uznana jest za przejaw demoralizacji, może być też przesłanką do odebrania matce praw rodzicielskich.

Polska na tle innych krajów europejskich zapewne plasuje się gdzieś na rozsądnym środku. Zauważalne są dwie tendencje – usankcjonowania stanu faktycznego poprzez legalizację prostytucji, jak w Holandii, lub penalizowanie prostytucji poprzez karanie klienta, jak w Szwecji. Jednak trudno oceniać skutki tych rozwiązań, bo są jeszcze zbyt krótkotrwałe. Model szwedzki budzi obawy, jak każda prohibicja, z kolei model holenderski wyraźnie faworyzuje obywatelki Unii Europejskiej spychając pozostałe kobiety do podziemia.

W Polsce znane są głównie dwie formy prostytuowania się w zależności od miejsca – prostytucja uliczna wraz z drogową i tzw. agencje towarzyskie – w istocie kluby. Teoretycznie ta pierwsza forma zapewnia kobietom większą niezależność, faktycznie obie formy często podlegają swoistemu opodatkowaniu przez przestępczość zorganizowaną. Oprócz tego kobiety są zazwyczaj kontrolowane przez osoby organizujące im prostytucje. Tylko niewielka część kobiet pracuje niezależnie i zachowuje zyski dla siebie.

Decyzja o wejściu w prostytucję najczęściej podejmowana jest ze względów finansowych. Czasami pod wpływem chwilowego kryzysu – długi, załamanie się bezpieczeństwa materialnego, czasami z powodu chęci poprawy statusu finansowego. Jednak w wypadku bardzo młodych dziewcząt może też wchodzić w grę pragnienie znalezienia swojego miejsca w życiu, akceptacji itp. Nie możemy zapominać, że kobieta bez wykształcenia, przeglądająca gazetę z ogłoszeniami o pracy, popada w głęboką frustrację i upokorzenie. Próbuje telefonować, dawać swoje dane, co jeszcze tę frustrację pogłębia. Nikt jej nie chce, jej poczucie nieadekwatności wzrasta. A prostytucja wciąż potrzebuje nowych osób, bo zwiększają one zyski. Właściciele agencji, naganiacze, są uprzejmi, nawet serdeczni. To jedyna – nieprzestępcza – możliwość zarobienia kilku tysięcy złotych miesięcznie. Kobieta otrzyma te pieniądze, jeżeli będzie miała dużo szczęścia – dobrze trafi – będzie miała samodyscyplinę i dobre warunki zewnętrzne. Jeżeli będzie miała pecha może nie zarobić nic i zostać pozbawiona wolności. Inną sprawą jest kompromis – udostępnienie sfery intymnej do celów komercyjnych – nie każdy to potrafi. Dla niektórych kobiet konieczne jest swoiste znieczulenie, alkohol, narkotyki. Jednak niektóre młode kobiety mogą czuć się dobrze w strukturze, wśród koleżanek, ze swoistą organizacją życia, spotykając wielu mężczyzn. Ponieważ prostytutka generuje określony dochód, osoby organizujące prostytucję nigdy nie są zainteresowane, żeby kobieta opuściła prostytucję.

Prostytutka znajduje się w swoistej ekspozycji na przestępstwo, wiele nielegalnych interesów, a także przestępstw z użyciem przemocy, dzieje się zarówno na ulicy, jak i w agencjach. Kobiety padają ofiara, ale także są świadkami i sprawcami. Dlatego decyzja o wejście w prostytucję, ale także decyzja o pracy na rzecz prostytutek, oznacza ocieranie się o świat przestępczy.

Kto pracuje w Polsce z prostytutkami? Znam osobiście kilka projektów.

  • „Dom Aniołów Stróżów” w Katowicach, inicjatywa nakierowana na pomoc w wychodzeniu z prostytucji, ale poprzez długotrwałe towarzyszenie i pomoc,
  • ogólnopolskie stowarzyszenie „Tada” zajmujące się prewencją chorób przenoszonych drogą płciową w środowisku osób sprzedających usługi seksualne, stosujące technikę streetworkingu – pracy w środowisku,
  • „La Strada – Fundacja przeciwko handlowi kobietami” przeciwdziałająca handlowi kobietami i eksploatacji prostytucji.

W tej chwili do takiej pracy z różnych pozycji przymierzają się inne podmioty, problemy prostytucji są też na co dzień obecne w pracy organów ścigania, wymiaru sprawiedliwości i pomocy społecznej.

Fundacji Przeciwko Handlowi Kobietami La Strada

Koniec lat 80-tych i początek 90-tych to duże zmiany na geopolitycznej mapie Europy Środkowo – Wschodniej. Wystarczy wspomnieć upadek muru berlińskiego, rozpad ZSRR, zmiany ustrojowe i rozpad Czechosłowacji, transformację ustrojową w Polsce.

Zmiany polityczno – ekonomiczne w naszym kraju, oprócz swoich pozytywnych efektów, spowodowały zubożenie dużej części społeczeństwa. Bezpośrednią tego przyczyną było rosnące bezrobocie. Jednocześnie w prasie pojawiały się ogłoszenia intratnych prac w krajach zachodnioeuropejskich. Oferty te były skierowane głownie do dziewczyn i młodych kobiet (często ów warunek bycia młodym występował bezpośrednio w ogłoszeniu). Przeważnie obiecywano prace opiekunek dla dzieci i osób starszych, kelnerek, sprzątaczek, modelek i hostess. Nie wymagano wykształcenia, doświadczenia, znajomości języków, za to oferowano załatwienie wszelkich formalności i pożyczki na początek. Mit lepszego życia na Zachodzie kusił. Wiele młodych kobiet wyjeżdżało będąc przekonanymi, że jadą do umówionej pracy, a na miejscu okazywało się, że będą pracowały w seks-biznesie. Niekiedy zdarzało się, że młode kobiety były porywane np. z dyskotek i przemycane za granicę. Niebezpieczeństwem mogło okazać się także małżeństwo z cudzoziemcem – była to jedna z metod rekrutacji do prostytucji. Szefowie zabierali kobietom dokumenty, zastraszali, znęcali się fizycznie i psychicznie, zabierali większość, jeśli nie całość zarobków. Ofiary były zbyt zastraszone, by zgłaszać się na policję. Często przebywały w danym kraju nielegalnie i bały się deportacji. Handel kobietami z Europy Środkowo – Wschodniej stał się domeną zorganizowanych grup przestępczych, zarówno z Europy Zachodniej, jak i z krajów pochodzenia ofiar. Jedną z cech wyróżniających przestępczość zorganizowaną jest to, że zawsze zajmują się działalnością, która przynosi największe korzyści, np. handel bronią i narkotykami, oszustwa podatkowe – i takie właśnie zyski zaczął przynosić handel młodymi kobietami na chłonny rynek zachodnioeuropejski.

Już na początku lat 90-tych do Polski zaczynały docierać pierwsze doniesienia o handlu kobietami. Krajowe gazety pisały o polskich kobietach zmuszanych do prostytucji w domach publicznych Europy Zachodniej. Wiadomości te oparte były na publikacjach, jakie pojawiły się w prasie zachodnioeuropejskiej. Prasa polska nadawała temu tematowi sensacyjny charakter, co nie przyczyniało się do wzrostu świadomości w społeczeństwie i poważnego traktowania problemu. Brakowało rzetelnych informacji na temat zjawiska.

W 1995 roku z inspiracji Holenderskiej Fundacji Przeciwko Handlowi Kobietami (STV) powstał pierwszy w Europie Środkowej i Wschodniej program prewencji handlu kobietami – La Strada. Był to jednoroczny projekt (wrzesień 1995 – wrzesień 1996) prowadzony jednocześnie w Polsce, Republice Czeskiej i Holandii przez cztery partnerskie organizacje: wyżej wymienioną STV, Polską YWCA, Polskie Stowarzyszenie Feministyczne (PSF) i Środkowoeuropejskie Centrum Konsultacyjne Projektów Kobiecych ProFem z Republiki Czeskiej.

Od ośmiu lat pracuję dla Fundacji La Strada. Od początku praca prowadzona jest w formie trzech kampanii: kampania prasowa i lobbingowa, kampania prewencji i edukacji i kampania pomocy społecznej.

Poprzez lobbing La Strada starała się wywrzeć wpływ na autorytety społeczne i przedstawicieli różnych instytucji publicznych (parlamentarzystów, członków partii politycznych, przedstawicieli kościołów, służb granicznych, agencji pracy, agencji artystycznych, ambasad, ministerstw, organizacji pozarządowych, służby zdrowia i pomocy społecznej, organów sprawiedliwości oraz policji), by podjęli działania mające na celu zwalczanie handlu kobietami. Starałyśmy się pozyskać ważne osobistości życia publicznego w Polsce, by zostały społecznymi rzecznikami ofiar handlu kobietami. Nawiązałyśmy także wiele kontaktów międzynarodowych. Działalność ta zaowocowała pierwszym w Polsce Seminarium Ekspertów: Spotkanie Wschodu z Zachodem, dotyczącego handlu kobietami, które odbyło się w maju 1996 roku. Program zakończyło przedstawienie raportu o handlu ludźmi w Polsce.

Kampania prasowa ma na celu nawiązanie kontaktów z poważnymi mediami, z uwzględnieniem dziennikarzy gazet i czasopism młodzieżowych, jak również z młodzieżowych programów telewizyjnych.

Kampania edukacyjna skupia się na młodych kobietach i dziewczynach. Przygotowane zostały specjalne ulotki, które były rozpowszechniane w szkołach, kościołach, biurach pośrednictwa pracy, ambasadach oraz innych placówkach. Przedstawicielki La Strady wygłaszały pogadanki prewencyjne w szkołach. W trakcie funkcjonowania programu powstał telefon zaufania La Strady (grudzień 1995). W telefonie zaufania doradzałyśmy m.in., jak bezpiecznie wyjechać zagranicę i jak rozpoznać dobrą ofertę pracy.

Kampania pomocy ofiarom skoncentrowała się na osobach, które powróciły do Polski. Zespół wolontariuszy, w którego skład weszli ludzie różnych zawodów, służył nieodpłatną pomocą prawną, lekarską, psychologiczną i praktyczną ofiarom, a także czynnie wspierał kobiety w decyzji ujawnienia sprawców.

Przez rok funkcjonowania projektu zespół La Strady zgromadził dane o rozmiarach, formach i zakresie handlu kobietami w Polsce. Dane pochodziły ze źródeł policyjnych, Interpolu, służb granicznych, polskich ambasad i konsulatów, rodzin zaginionych osób oraz od samych ofiar. Zgromadzone informacje pozwoliły na stworzenie diagnozy – okazało się, że Polska staje się obok kraju pochodzenia kobiet-ofiar handlu, także krajem tranzytu, przez który przewożone są kobiety w drodze do krajów Europy Zachodniej i miejscem docelowym dla kobiet – ofiar handlu z krajów Europy Środkowej i Wschodniej, tj. Bułgaria, Rumunia, Ukraina i Mołdawia.

Wysiłki La Strady w Polsce zaowocowały ustanowieniem w lutym 1996 roku polskiej Fundacji Przeciwko Handlowi Kobietami La Strada. Zespół fundacji kontynuuje i rozwija trzy wyżej wymienione kampanie, a ponadto prowadzi działalność szkoleniową i wydawniczą. La Strada stojąc na stanowisku, że każda osoba ma wolną wolę i prawo do wolnego wyboru, pracuje na rzecz osób, które są ofiarami przestępstw i przemocy.

Pracownice La Strady to sześć osób zatrudnionych na pół lub ćwierć etatu i wspomaganych przez trzy stażystki. Programy Fundacji La Strada realizowane są także dzięki sieci przeszkolonych wolontariuszek, tzw. Żon Zaufania, które działają na terenie całej Polski, jak również dzięki licznemu gronu współpracowników, ekspertów i konsultantów.

W związku z faktem pojawiania się w Polsce coraz większej liczby cudzoziemek – ofiar handlu ludźmi, w 1997 roku został uruchomiony telefon zaufania w języku rosyjskim. Od tego czasu udzielamy pomocy także pokrzywdzonym kobietom, które nie są obywatelkami polskimi. Cały czas prowadzimy lobby na rzecz zmiany przepisów w ustawie o pomocy społecznej i ustawie o cudzoziemcach, ponieważ obecnie obowiązujące nie dają możliwości uzyskania wystarczającej pomocy (zwłaszcza finansowej) dla pokrzywdzonej przestępstwem cudzoziemki. A to niestety powoduje, że ofiary handlu kobietami nie chcą składać zeznań, ponieważ i tak muszą wrócić do swego kraju, a tam nie będą bezpieczne. Wciąż brakuje w naszym kraju zinstytucjonalizowanego programu ochrony świadka. Istnieją jednak spore szanse, że sytuacja ulegnie zmianie. Zespół La Strady włączył się w działania grupy roboczej z MSWiA pracującej nad powstaniem Krajowego Programu Zwalczania i Zapobiegania Handlowi Ludźmi. Obecnie projekt tego programu znajduje się w komisjach resortowych zaangażowanych ministerstw.

Innym ważnym dla nas wydarzeniem jest mająca wkrótce nastąpić ratyfikacja Protokołu o zapobieganiu, zwalczaniu oraz karaniu handlu ludźmi, w szczególności kobietami i dziećmi, uzupełniającego Konwencję Narodów Zjednoczonych przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej z 2000 roku ( w 1999 roku La Strada monitorowała powstawanie tych aktów prawnych). Jest to szczególnie ważne, ponieważ po ratyfikacji definicja przestępstwa handlu ludźmi będzie obowiązywała w prawie polskim (dotychczas takiej definicji nie było).

W działalności wydawniczej skupiamy się przede wszystkim na prewencji handlu ludźmi. W 1998 roku została wydana Wkładka paszportowa La Strady – poradnik dla kobiet o prawach dotyczących cudzoziemców w sześciu krajach Unii Europejskiej. Znalazły w nim informacje dotyczące pracy, nauki, a także wyjścia za mąż za obywatela jednego z tych państw. Poradnik otrzymało wiele osób, głownie w szkołach ponadpodstawowych. Ponieważ jednak prawo się zmienia nie rozprowadzamy już Wkładki. W 2001 roku wydałyśmy płytę kompaktową Inna Strona Słońca, gdzie także znalazły się informacje o bezpiecznym wyjeździe zagranicę. Płyta ma dwie wersje: soft, która jest przeznaczona dla nauczycieli i młodzieży szkolnej (znajdują się na niej m.in. gra edukacyjna „Przygody Moniki”, scenariusz zajęć dydaktycznych i test sprawdzający wiedzę), i hard – przeznaczoną dla profesjonalistów zajmujących się problemem handlu ludźmi (znajdują się na niej m.in. specjalistyczne teksty o tymże zjawisku). Wydałyśmy ulotki prewencyjne i specjalne ulotki przeznaczone dla cudzoziemek (napisane są w języku rosyjskim i bułgarskim). W trakcie siedmiu lat nieprzerwanej działalności zespół La Strady przeszkolił i uzbroił w niezbędną wiedzę na temat handlu kobietami wielu profesjonalistów, tj. policjantów, Straż Graniczną, pedagogów, pracowników socjalnych i przedstawicieli innych polskich organizacji pozarządowych. Szkolenia te były i są świetną okazją do nawiązywania kontaktów i dzięki nim wiele osób nawiązało trwałą współpracę.

Prowadzone są także szkolenia dla profesjonalistów z zagranicy – w latach1999-2000 zespół La Strady przeszkolił organizacje pozarządowe z Białorusi, Rosji i Ukrainy.

Obecnie, po siedmiu latach, Fundacja jest częścią składową międzynarodowej sieci: La Strada Program Prewencji Handlu Kobietami z Europy Środkowej i Wschodniej, która działa w dziewięciu krajach, takich jak: Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Holandia, Macedonia, Mołdawia, Polska, Republika Czeska i Ukraina. We wszystkich krajach prowadzone są analogiczne formy działania, składające się z trzech kampanii: informacyjno – lobbingowej, prewencyjno – edukacyjnej oraz pomocy ofiarom. Treść poszczególnych kampanii jest indywidualna i dostosowana do specyficznych warunków danego kraju. Wszystkie organizacje współpracują ze sobą dzieląc się doświadczeniami i najlepszymi praktykami, wykorzystując swoje materiały i publikacje, a także metody i techniki pracy prewencyjnej. Współpracują również przy konkretnych przypadkach powrotu i reintegracji ofiar handlu kobietami.